na pożarcie

Kulawa idę przez świat.

Okulałam.

Idę kołysząc się

z lewej strony.

Kiedyś szłam równo

i prosto.

Życie. Ja, ty i ty, i on, i ona,

i oni.

Czarna chmura.

Okulałam.

Ciągnę coś ciężkiego.

Padłam na kolana.

Próbuję wstać,

ktoś podcina kolana.

Leżę.

Oddycham.

Jeszcze żyję.

Wstanę pomalutku,

niepewnie.

Potem pewniej stanę.

Noga lewa, prawa.

Żyję.

Oddycham.

Prosto.

W oczach migoce.

Wybaczyć?

Może…

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • andrew24 2 miesiące temu
    Każdy idzie tą drogą , na szczęście większość przy dobrej pogodzie. Łatwiej dać radę.
    Tego życzę nam wszystkim i Tobie szczególnie.

    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia
  • Hanna 2 miesiące temu
    :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania