Na przeciw

Wyglądamy na siebie.

Ty — ciężki kredens z historią,

ja w otwartej klatce, z głową w piórach,

a między nami krzesło.

 

Mogłabym podfrunąć,

zawiesić się nad nim na chwilę jak koliber.

 

Mógłbyś ruszyć.

Postawić nogę na progu.

 

Na spotkanie.

Na pocałunek w locie.

I z powrotem.

 

Do kąta, gdzie znajomy kurz i talerze.

I krzesło — na miejscu.

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (25)

  • Polaroid 2 miesiące temu
    Ależ! ..miłe dla oka... :)
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dzięki wielkie, bardzo mi miło 🙂
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Mona Demona
    "Wyglądamy na siebie." :D
    i jeszcze ten koliber... i znajomy kurz... i talerze
    Jejku...
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Polaroid Dzięki, cieszę się, że to tak zagrało.
    Zostawiłam też coś u Ciebie, krytyka za krytykę 🙂
  • Tjeri 2 miesiące temu
    Krzesło to bardzo wygodna przeszkoda. Usprawiedliwia bezruch, bez niepotrzebnego dramatu. Bo przecież, gdyby tylko... to mogłaby/ mógłby...

    Mur czy przepaść, oj to byłby dramat. I trzeba by się określić. Rozwalamy, forsujemy, czy dajemy sobie spokój.
    Z krzesłem pomiędzy można całe życie.

    A może to właśnie chwila przed? Ona podfrunie, kredens przewróci się na krzesło. Albo i nie....

    W sumie Twój wiersz wisi jak ten koliber. Dużo scenariuszy w bezruchu, dużo drzemiącego potencjału.
    Zatrzymał mnie i wyświetlił parę slajdów. Podoba mi się :).
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    „Wygodna przeszkoda’ — wow, trafione. Krzesło jako alibi na całe życie, dokładnie tak. I to ‘wiszenie’ kolibra też: moment przed, który może się nigdy nie wydarzyć, ale już robi prąd w powietrzu.

    Dzięki za uważne czytanie 🙂
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Co tu dużo gadać, zauroczyłaś Poezją. Pięknie
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dzięki TseCylia. Miło mi.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Mona Demona i chce mi się do tego kredensu zawołać : no ruszże się!
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    TseCylia Haha dokładnie! W połowie pisania też pomyślałam: ‘no ruszże się!’ 😄 Dzięki, że złapałaś ten moment tuż przed.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dwa - ciężar kredensu.
    Dwa - pióra w klatce.
    Cztery -krzesło pośrodku, ruszacie, wracacie, kurz wygrywa.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Super to rozpisałeś. U mnie 224 jest bardziej oddechem sceny niż manifestem, ale widzę, że się spotykamy w pulsie. Dzięki.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, brzmi jak umowa. Ja ciężar, Ty oddech ;)
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    NinjaC Brzmi jak dobra współpraca 😉 Ja dmuchnę, Ty uziemisz.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, tylko jak Jak zadrży linia - nie uciekaj 😈
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    NinjaC Nie uciekam. Ja tylko robię krok w tył, żeby było gdzie wrócić 😉
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, strasznie to czerstwe co piszemy 😅
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, ale tu najlepiej stąpać na pacach.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    NinjaC Czerstwe jest tylko wtedy, gdy się udaje obojętność 😌
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, dygresja nam dziś nie służy. dawaj literki na forum - szybkie strzały od czapy ;)
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    NinjaC Bo tutaj najlepiej jest stąpać na palcach.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, ale chciało by się stanąć mocno stopą?
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    NinjaC Chciałoby, ale krzesło na miejscu.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, wzorowo! 🤝czuwaj
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Mona Demona, krzesło na miejscu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania