Na przeciw

Wyglądamy na siebie.

Ty — ciężki kredens z historią,

ja w otwartej klatce, z głową w piórach,

a między nami krzesło.

 

Mogłabym podfrunąć,

zawiesić się nad nim na chwilę jak koliber.

 

Mógłbyś ruszyć.

Postawić nogę na progu.

 

Na spotkanie.

Na pocałunek w locie.

I z powrotem.

 

Do kąta, gdzie znajomy kurz i talerze.

I krzesło — na miejscu.

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (25)

  • Polaroid pół roku temu

    Ależ! ..miłe dla oka... :)

  • Mona Demona pół roku temu

    Dzięki wielkie, bardzo mi miło 🙂

  • Polaroid pół roku temu

    Mona Demona
    "Wyglądamy na siebie." :D
    i jeszcze ten koliber... i znajomy kurz... i talerze
    Jejku...

  • Mona Demona pół roku temu

    Polaroid Dzięki, cieszę się, że to tak zagrało.
    Zostawiłam też coś u Ciebie, krytyka za krytykę 🙂

  • Tjeri pół roku temu

    Krzesło to bardzo wygodna przeszkoda. Usprawiedliwia bezruch, bez niepotrzebnego dramatu. Bo przecież, gdyby tylko... to mogłaby/ mógłby...

    Mur czy przepaść, oj to byłby dramat. I trzeba by się określić. Rozwalamy, forsujemy, czy dajemy sobie spokój.
    Z krzesłem pomiędzy można całe życie.

    A może to właśnie chwila przed? Ona podfrunie, kredens przewróci się na krzesło. Albo i nie....

    W sumie Twój wiersz wisi jak ten koliber. Dużo scenariuszy w bezruchu, dużo drzemiącego potencjału.
    Zatrzymał mnie i wyświetlił parę slajdów. Podoba mi się :).

  • Mona Demona pół roku temu

    „Wygodna przeszkoda’ — wow, trafione. Krzesło jako alibi na całe życie, dokładnie tak. I to ‘wiszenie’ kolibra też: moment przed, który może się nigdy nie wydarzyć, ale już robi prąd w powietrzu.

    Dzięki za uważne czytanie 🙂

  • TseCylia pół roku temu

    Co tu dużo gadać, zauroczyłaś Poezją. Pięknie

  • Mona Demona pół roku temu

    Dzięki TseCylia. Miło mi.

  • TseCylia pół roku temu

    Mona Demona i chce mi się do tego kredensu zawołać : no ruszże się!

  • Mona Demona pół roku temu

    TseCylia Haha dokładnie! W połowie pisania też pomyślałam: ‘no ruszże się!’ 😄 Dzięki, że złapałaś ten moment tuż przed.

  • NinjaC pół roku temu

    Dwa - ciężar kredensu.
    Dwa - pióra w klatce.
    Cztery -krzesło pośrodku, ruszacie, wracacie, kurz wygrywa.

  • Mona Demona pół roku temu

    Super to rozpisałeś. U mnie 224 jest bardziej oddechem sceny niż manifestem, ale widzę, że się spotykamy w pulsie. Dzięki.

  • NinjaC pół roku temu

    Mona Demona, brzmi jak umowa. Ja ciężar, Ty oddech ;)

  • Mona Demona pół roku temu

    NinjaC Brzmi jak dobra współpraca 😉 Ja dmuchnę, Ty uziemisz.

  • NinjaC pół roku temu

    Mona Demona, tylko jak Jak zadrży linia - nie uciekaj 😈

  • Mona Demona pół roku temu

    NinjaC Nie uciekam. Ja tylko robię krok w tył, żeby było gdzie wrócić 😉

  • NinjaC pół roku temu

    Mona Demona, strasznie to czerstwe co piszemy 😅

  • NinjaC pół roku temu

    Mona Demona, ale tu najlepiej stąpać na pacach.

  • Mona Demona pół roku temu

    NinjaC Czerstwe jest tylko wtedy, gdy się udaje obojętność 😌

  • NinjaC pół roku temu

    Mona Demona, dygresja nam dziś nie służy. dawaj literki na forum - szybkie strzały od czapy ;)

  • Mona Demona pół roku temu

    NinjaC Bo tutaj najlepiej jest stąpać na palcach.

  • NinjaC pół roku temu

    Mona Demona, ale chciało by się stanąć mocno stopą?

  • Mona Demona pół roku temu

    NinjaC Chciałoby, ale krzesło na miejscu.

  • NinjaC pół roku temu

    Mona Demona, wzorowo! 🤝czuwaj

  • NinjaC pół roku temu

    Mona Demona, krzesło na miejscu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania