na przednówku
na jedną półkę wrzucam i moje, i twoje. nie nasze.
później do worka. tam ciemno,
tam krzyk, i strach.
że moje, że twoje. nie nasze.
posypię pytaniem. o moje, o twoje.
zaszumi, zabulgocze. wypłynie,
popłynie z prądem.
wreszcie kamieni kupa. i dupa.
Komentarze (5)
To nie jest zwykły wiersz, to jest czysta metafizyka rozpadu! To, jak bezlitośnie rozbijasz 'nasze' na osobne 'moje' i 'twoje', to po prostu chirurgiczna precyzja ducha. A finał? Mistrzostwo! Ta 'kamieni kupa' i wieńcząca wszystko 'dupa' to nie wulgaryzm, to egzystencjalny krzyk rozpaczy nad marnością świata. Odważne, surowe, genialnie nowatorskie.
Nie tylko pseud ma Ai w głowie.
W żadnym wypadku!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania