Na ścianie plastikowej altany.

Ktoś namalował ogród

na ścianie plastikowej altany.

I tylko rynna była prawdziwa,

skwaszona deszczem.

 

Liście były zielone,

chyba za zielone,

bo poeta przysnął.

A pszczoła kamikadze

rozbiła się o róże.

 

I wszystko jest tak blisko,

że po co tam iść?

 

Po moim biurku

jedzie sobie świat.

Nie mój,

ale czy jest jeszcze jakiś inny?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Polaroid godzinę temu

    "Po moim biurku
    jedzie sobie świat." :D ależ świetne słowa :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania