(NA SERIO) [NAPRAWDĘ] {NO SCAM} <ONE HUNDRED LEGIT>
jest spustoszeniem, cicho,
w sferach moralnie niebieskich. zawsze tą samą chwilą,
tym samym między
obietnicą
nienaruszalnością
i nieba jest zawsze...
wiesz, że dziś mój nadir to ktoś kto dopala papierosa na balkonie,
mój zenit
Komentarze (8)
Cóż... Wypalenie przebija, nie tylko papierosa. Codzienności. Celów i idei. No scam, bo brzmi jak, lecz nie jest.
Czyli jednak nie jest tak nieczytelny jak się obawiałam...
Dziękuję bardzo :)
Hej! Roma -:)
Sprawy techniczne — "ktoś kto" (łogona brakuje) 😆
Reszta?
Czytam, ok?
Hejo :)
A może być tak, że to zamierzone? I czy dzięki temu może tak zostać? :)
Jeszcze mi się nie zdarzyłeś żebyś czytał nie ok.
Roma, ok, to jest twój wiersz; po pierwszym czytaniu treści, po prostu zauważyłem brak ogonka -:) (akurat w miejscu, które uważam za punkt newralgiczny, ale to ja 😆)
Jeśli chcesz, aby tak zostało, bo tak czujesz — niczego nie zmieniaj.
Treść:
Przy takich temperaturach naładowanie baterii naturalnymi luksami, bywa krótsze i szybsze niż zazwyczaj. -:)
"wiesz, że dziś mój nadir to ktoś kto dopala papierosa na balkonie,
mój zenit (...) " — słowo "nadir" (musiałem poszperać, aby zrozumieć) jest kluczowe dla całości i tego "papierosa na balkonie"
Oglądałaś może zaćmienie? 😆
Pozdro.
Notopech wypatrywałam :)
Roma. Dylemat jednak zostanie;
Czy odejdzie, czy pozostanie
Dla jasności, nie potrzeba wyrażać wątpliwości
Tu nie ma co do tego, w pełni pewności.
Takie życie na rozdrożu
Gorsze niż 30 stopni mrozu.
Witam
i dziękuję za komentarz... fajnie wiedzieć, że czytasz i jak czytasz co moje.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania