Na skrzydłach ćmy

Ciemna ćma nad głową krąży,

Na skrzydłach niesie pył i żal.

Każda jej chwila we mnie drąży

Rozłam, co nie chce przestać trwać.

 

A pokój mały, cztery ściany,

Wybrzmiewa echem cichych strat.

Tu myśli wiją się jak pnącza,

A popiół sypie noc i świat.

 

Serce przybite dźwiga duszę,

Jak gwóźdź do ściany wbity trwa.

Odłamy mnie wrastają w ciszę —

Czy pęknie we mnie własna jaźń?

 

Rozłam w umyśle cicho rośnie,

Jak rysa w lodzie, chłodna, zła.

Już nie wiem, która część mnie woła,

A która pragnie przestać trwać.

 

Czy utopię się we łzach?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Aeliora

    Nostalgiczne ale ładne

  • S.Voyager

    patrz dalej :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania