na Słabeusza

sprzedał się tanio bez targu 

za święty spokój w głowie 

za oddech między kłótniami

 

za fałszywe słowa o sobie

przebrane za szacunek

uwierzył w krzywe lustro

 

wdepnął gdzie nie powinien

z brudnymi buciorami

dziurawymi od kompromisów

 

wygiął kręgosłup w pałąk

pod ciężarem moralności

zgubił własne nazwisko

 

skapitulował przed sobą

zgodził się na potakiwanie

i skrył pod maską strachu

 

zamilkł zamiast krzyczeć 

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grafomanka godzinę temu

    ''sprzedał się tanio bez targu
    za święty spokój w głowie'' - a to świetne, podoba mi się 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania