na Słabeusza
sprzedał się tanio bez targu
za święty spokój w głowie
za oddech między kłótniami
za fałszywe słowa o sobie
przebrane za szacunek
uwierzył w krzywe lustro
wdepnął gdzie nie powinien
z brudnymi buciorami
dziurawymi od kompromisów
wygiął kręgosłup w pałąk
pod ciężarem moralności
zgubił własne nazwisko
skapitulował przed sobą
zgodził się na potakiwanie
i skrył pod maską strachu
zamilkł zamiast krzyczeć

Komentarze (1)
''sprzedał się tanio bez targu
za święty spokój w głowie'' - a to świetne, podoba mi się 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania