Na Strzyży. Całuj się kto może
Wśród krzaków, na wzniesieniu niedaleko Strzyży, leży w lesie głaz, jak ławeczka. Zaprasza, by usiąść i wśród leśnej głuszy podumać. Ktoś inne widział w nim przeznaczenie. Nie każąc próżno stamtąd wypatrywać morza, namawiał, by wejść w tym miejscu w miłosne uniesienie. Wśród żyłek skały, która stała się ławeczką, widać napis wyryty jak hasło: Całujcie się kto może. Pod spodem nieco koślawe, wyryte w pamięci kamienia serce.
Nieco dalej leży drugi głaz, szeroki jak nagrobna płyta. A na nim inny napis wyryty: Tu pogrzebana miłość Borkowskiego. A wokół buki z oczami otwartymi szeroko, sosny zdziwione i brzozy, prawie na każdym pniu wokół głazów serc kilka wyrytych w miłosnym zapomnieniu. I daty 1967, 1943, 2009. I okopy tuż obok, umocnienia frontu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania