na szerokich wodach są góry lodowe
nie wiem czego bardziej wypatruję
twardych kroków wskazówek
czy gadatliwej kukułki
czas się skurczył
gdy niebo szyje wciąż pelerynę
z wełnianych chmur
perfekcyjne w ściegu
nie przepuszcza światła
kran kapie
na wyścigi z deszczem
mocząc pamięć
jeśli przyjdziesz
miej suche dłonie
z rzęs kapie smutek
tylko oczy jakoś suche
jeśli depresja ma imię
wypłyńmy Titanikiem
Komentarze (2)
podepresyjne refleksje, Peelowi/elce dopisałbym, że do wiecznego snu przechodzi się suchą drogą i na szczęście raz na wsze czas
górami lodowymi nie trza się martwić. Na nie skuteczne ocieplenie, niech sobie popłaczą - będą maleć jak w prozie życia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania