Na szlaku prawdziwości
Chwalcie dzień póki świeci,
Dajcie cień wiedzące drzewa,
Łaski nie szczędź królu lasów -
Stary dębie z nad ruczaju.
Pamiętajcie, moje dziatki,
Co was chroni w noc i w dzień -
Leszy z laską i z toporkiem,
Nimfy z jezior, nimfy z mchów.
Podziwiajcie okiem wspomnień
Sędziwego pana z wąsem,
Co opowieść wam rozprawi,
Przy kominku, w gwiezdną noc.
Górski szlak, wspomnienie wraca.
Grzyby w koszu, w świerki wiatr,
Dzięcioł stuk, na korze puku,
Skałki, kamień, żwir, pan mech.
Tu przycupnie pan wędrowiec,
Tam zatrzyma się na moment,
Chłonie słońca promyk żywy,
Nogi bolą, on - prawdziwy.
Komentarze (5)
W poetyce dawnego bajania:) Przy kominku, zimową porą siąść i posłuchać lirnika. Piękno natury, prawda natury... cóż, pod wierszem dwie piątki - ktoś targetem (co za brzydkie słowo) jest.
I dobrze:)
Tak, takie bajanie jest najlepsze. Chciałbym kiedyś tak siąść przy kominku i komuś poopowiadać jakieś historie. Pewnie byłyby zmyślone, bo ja niezbyt podróżuję, no ale prawda i nauka mogłaby z tego płynąć. Natura rzecz piękna i ważna, a ja w górach z myślącą głową byłem zaledwie raz. No i tak, bardzo mi miło za re piąteczki, zawsze to jakieś światełko w tunelu ostatniego tygodnia do maturek. Dzięki za komentarz.
Szigo, zaskoczyłeś wiekiem:) Trzymam kciuki za pisemne i ustne. Będzie dobrze!
Wrotycz Bardzo dziękuję za słowa otuchy.
Przypomniały mi się harcerskie obozy :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania