Na twoje ręce
Na twoje ręce składam, obietnice
Patrząc, ci prosto w czarne jak smoła źrenice
Uroczyście Ci ślubuję,
Że do Ciebie nic już pod przymusem nie czuje,
Że każdy mój dzień z dala od Ciebie
Jest, jak życie pod obcym niebem
A każda droga nawet ta najbardziej kręta
Prowadzi mnie wprost do Ciebie
Ja wiem, że nie powinnam
Ja wiem, że mi nie wolno o tym mówić,
Bo nasze życie zostało urządzone
Przez wszechwiedzących ludzi,
Którzy serca nie mają,
A rozumu się wyrzekli,
Lecz czy to nie oni podobno są najszczęśliwsi?
Bo skoro serca nie mają,
To nic już nigdy nie poczują
A rozum, po co im rozum?
Przecież to narzędzie nie potrzebne,
Bo nie musi kontrolować decyzji serca,
Więc jeśli moje słowa coś dla Ciebie znaczą,
To mnie teraz przytulisz i powiesz,
Że całe życie czekałeś na to
By ta, która całe życie grała,
Padając na kolana
Prawdę Ci wyznała,
A życie takie zaplanowane
Jest dla nas idealne
Poprzez nich
I przez nas wybrane.
Komentarze (7)
Nieszczęśliwa miłość, którą ktoś z góry zaplanował. Ale czasami człowiek nie tyle, co nie ma wyjścia, ale też nie musi się wysilać, nie buntuje się. Pasuje mu stan obecny. Jakże smutny obraz. Leci ode mnie piątka. :)
Dzięki
Coś w rodzaju przysięgi kochanków. Przynajmniej bez owijania, że cię nie opuszczę aż do śmierci. Serce nie sługa. Nie wiem czy wiersz smutny, ale na pewno z wielkim rozumem pisany. Fajnie wplatasz pewne cechy ludzkich charakterów. Pozdrawiam 5
Jak to mówią praktyka czyni mistrza :)
Ludzkie uczucia są zmienne, więc lepiej zapomnieć o nieszczęśliwej miłości.
Życie toczy się dalej a za rogiem stoi może ktoś, kto czuje tak jak ty.Daję 5
A no racja
Daję piątkę, ale miejscami źle stawiasz przecinki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania