Na tyle
Wszystko, jak mnie wkurwia.
Kilof słów biorę
i uderzam w kamienie,
okruchy mieszam z popiołem.
Na ciele zawsze rana bryzga,
sieć jak w pajęczynie.
Skrzydłami walę na tyle,
by poczuć wolność,
choć jeszcze przez chwilę –
jak w sieci motyle.
Wszystko, jak mnie wkurwia.
Kilof słów biorę
i uderzam w kamienie,
okruchy mieszam z popiołem.
Na ciele zawsze rana bryzga,
sieć jak w pajęczynie.
Skrzydłami walę na tyle,
by poczuć wolność,
choć jeszcze przez chwilę –
jak w sieci motyle.
Komentarze (4)
Krótki wiersz ale przyjemny i z puentą dający do myślenia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania