na ucho...
wiatr opowiada pikantne tajemnice
o tym co wyprawiano wśród drzew
na miłosnych spacerach po lekcjach
rzeka szepce że czas płynie donikąd
chwile przemijają jak liście z nurtem
wspomnienia migają jak błyskawice
noc mówi cicho przez sen o poranku:
podnoś się leniu łap życie jakim jest
nie biadol nad tym co wypadło z rąk
na ucho księżyc wzdycha do gwiazd:
lśnijcie i migoczcie moje iskiereczki
przyszyję was jak guziki do płaszcza
tramwaj stukocząc wygłasza opowieści
o mieście które przemierza bez końca
i ludziach dążących do ułudnego celu
na ucho deszcze zwierzają się dachom
płyną posłusznie wskazanymi rynnami
psiocząc na chmury – to wyżymaczki!
*****************************
słuchaj opowiastek polnego kamienia
i drzewa pochylonego nad przepaścią
wytrop ślady przemilczanych historii
Komentarze (2)
Opowieści... "na ucho" z pierwszej ręki🤔😀
Barmaria - Insynuacjom mówię zdecydowane NIE! To nie moja ręka...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania