MartynaM, Można było skonfrontować z opinią szerszego odbioru, ale jak poetka wysokiej rangi stwierdza zbędność, to może być tak, że faktycznie zbędne były, w zapędzie pisze się czasem o krok za daleko.
Yanko, weź nie drażnij mnie tą rangą, chociaż to nawet śmieszne... ale faktem jest, że przeczytałam, wg Twojej sugestii, bez ostatnich wersow i stwierdziłam, że tak może i lepiej... ot, cały fenomen zabiegu.?
Dużo lepiej! Nie dość, że nie ma już tego pseudorymu, to jeszcze bardziej oddaję sens wiersz (o ile ja potrafię dostrzec sens?) Pozdrawiam i zmieniam 5 na 6.
A słyszałeś jak pięknie skrzypią żurawie i o dziwo nie w Związku Sowieckim, ale na Podlasiu. Cudowny dźwięk, jakby wołanie...
Jutro ze strumienia dziwacznie brzmi.
Komentarze (29)
Dobre, mocne. Dwa ostatnie wersy, jak dla mnie działają niekorzystnie, ale czytnę jeszcze raz na świeższy umysł.
Nie na temat mówisz? A to pomyślę...
MartynaM, Znikły, ale ja po spaniu i śniadaniu już ich nie pamiętam, nie musiałem mieć racji, w końcu ja się słabo znam - prawie w ogóle nie.
yanko wojownik 1125 ale ja też uznałam ich skuteczność.
Dzięki ?
*zbyteczność
MartynaM, Można było skonfrontować z opinią szerszego odbioru, ale jak poetka wysokiej rangi stwierdza zbędność, to może być tak, że faktycznie zbędne były, w zapędzie pisze się czasem o krok za daleko.
Yanko, weź nie drażnij mnie tą rangą, chociaż to nawet śmieszne... ale faktem jest, że przeczytałam, wg Twojej sugestii, bez ostatnich wersow i stwierdziłam, że tak może i lepiej... ot, cały fenomen zabiegu.?
Nad tytułem jeszcze myślę, bo ten.mi się nie podoba, ale na razie nic mądrego nie ma do mnie dostępu.?
Bardzo piękny wiersz. Tylko usunąłbym te miasta - światła, gdyż to posuję bardziej na piosnkę pop. Pozdrawiam 5
Czekaj Marku, da się to zrobić...
pustelnia w środku
i okna w których nie gaśnie
pamięć
ze trzeba dobiec tam
gdzie skrzypią żurawie
Lepiej?
Wg. mnie jak usuniesz jeden z wyrazów rażących czytelnika marka, to wystarczy, nie będzie już wzajemnego oddziaływania w skojarzeniu.
*Marka
Dużo lepiej! Nie dość, że nie ma już tego pseudorymu, to jeszcze bardziej oddaję sens wiersz (o ile ja potrafię dostrzec sens?) Pozdrawiam i zmieniam 5 na 6.
yanko wojownik 1125 Wybaczam ci tę mało literę!
Marku, bardzo mnie cieszy, że Ci dogodziłam.?
Jakoś ten fragment nie daje mi spokoju:
"nie zaśnie sen
o jutrze
przy strumieniu malowany"
--------
Może tak:
----------
nie zaśnie snem
o jutrze
przy strumieniu malowanym
czy będziesz w nim
jeśli wszystko jest na chwilę
przed zatrzymaniem
pustelnia w środku miasta
okna w których nie gasną
światła
i pamięć że trzeba dobiec
tam gdzie skrzypią żurawie
Dobrego dnia Martyno :)
Przemyślę, Nurio.
Dzięki.
skrzypią żurawie - no może nie całkiem socrealistyczne, ale nawiązujące do radzieckiego kina
nie zaśnie sen
o jutrze ze strumienia / dobrze, że nie z trumnienia/
czy będziesz zaczerpnięty
wyjęty ze wszystkim
na chwilę przed urwaniem
miejska pustelnia
eremy których nie gasną
światła i pamięć
na dochodzenie
klangoru żurawi
A słyszałeś jak pięknie skrzypią żurawie i o dziwo nie w Związku Sowieckim, ale na Podlasiu. Cudowny dźwięk, jakby wołanie...
Jutro ze strumienia dziwacznie brzmi.
Dzięki za komentarz.
MartynaM jutro ze strumienia jeszcze dziwaczniej się realizuje
Grain, a skąd w ogóle, to jutro ze strumienia?
Mi się podoba, szczególnie te "skrzypiące żurawie". No i oczywiście kojarzy się z filmem radzieckim, bo to tez o miłości " Lecą żurawie".
No, ale u mnie inne żurawie - studzienne.
Dziękuję za komentarz, Lotos.
MartynaM Oczywiście, ale skojarzenia to skojarzenia...
Lotos, no wiem, ja też czasami w różne rejony wędruję przy czytaniu.?
No dobra, tyż sie wypowiem. Podobuje mnie się.
Jak bardzo?
MartynaM normalnie
Akwadar, to chyba dobrze...?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania