Na wsuwce
Ciągną kokardy,
zakończone kucykiem.
Kołnierzyk zamiatają.
Sztywny jak plisy,
biały jak błysk lakierka.
Razem trzymają ciało
zawieszone
na wsuwce.
W środku gwiżdże i hula.
Fale rozbija
deszczem pada.
Wyrwać się chce
wstążkom.
Biec
po piasku,
żwirze,
kamieniu.
Ostro stąpać.
Nie bacząc
na nic.
Do Nibylandu.
Tam wiją się
rzek tasiemki
przez łąki w kropki,
rumiankowo-makowe.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania