Na wsuwce
Ciągną kokardy,
zakończone kucykiem.
Kołnierzyk zamiatają.
Sztywny jak plisy,
biały jak błysk lakierka.
Razem trzymają ciało
zawieszone
na wsuwce.
W środku gwiżdże i hula.
Fale rozbija
deszczem pada.
Wyrwać się chce
wstążkom.
Biec
po piasku,
żwirze,
kamieniu.
Ostro stąpać.
Nie bacząc
na nic.
Do siebie.
Tam wiją się
rzek tasiemki
przez łąki w kropki,
rumiankowo-makowe.
Komentarze (11)
Nibylandia trochę wybija, za to reszta ciągnie mocno. 5
Dzięki za tę uwagę. Pozdrawiam.
Mona, lepiej ;)
NinjaC Tak, chyba trochę lepiej :)
Gdzie się podziała nasza Mona? :)
Jestem, hej 🙂
Pozdrawiam!
Za to ciebie nie widziałam ostatnio?
Hmm... jako Poetycka Wizualizacja: Ziemi... reasumując: " Witam wśród Zielonych Wzgórz:.. które mają oczy. ". 😌😘
Zawsze to lepsze niż wisieć 🙂
Mona Demona Mademoiselle Monique. Excuse moi, jednak... skoro Delikatnie: wobec Osobowości Poetki: o tymże " wiszeniu ": jasno mówi kinematograficzna fabuła, produkcji pt. " Inni ". 😌
Paris_Catacombes Bardzo lubię ten film, jest wzruszający.
El Orfanato, polski tytuł to prawdopodobnie 'Sierociniec'. Podobny klimat, choć, z tego co pamiętam, trochę odwrócona perspektywa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania