" Na wyciągnięcie ręki"

Nie jestem twoją własnością, choć sól

żłobi na twarzy blade ścieżki.

Starania daremne, zdmuchnięte jak knoty chwilowej nadziei.

Pod skórą ciasno, zdławione tętno

rozsadza klatkę, podpala codzienność.

Zaczekam jeszcze chwilę. Zapamiętaj.

Rozmyty honor kreśli rysy twojej twarzy.

Odwracam wszystko, ulatniam uczucia.

Droga jak serce - wszystko pamięta.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania