" Na wyciągnięcie ręki"
Nie jestem twoją własnością, choć sól
żłobi na twarzy blade ścieżki.
Starania daremne, zdmuchnięte jak knoty chwilowej nadziei.
Pod skórą ciasno, zdławione tętno
rozsadza klatkę, podpala codzienność.
Zaczekam jeszcze chwilę. Zapamiętaj.
Rozmyty honor kreśli rysy twojej twarzy.
Odwracam wszystko, ulatniam uczucia.
Droga jak serce - wszystko pamięta.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania