" Na wyciągnięcie ręki"

Nie jestem twoją własnością, choć sól

żłobi na twarzy blade ścieżki.

Starania daremne, zdmuchnięte jak knoty chwilowej nadziei.

Pod skórą ciasno, zdławione tętno

rozsadza klatkę, podpala codzienność.

Zaczekam jeszcze chwilę. Zapamiętaj.

Rozmyty honor kreśli rysy twojej twarzy.

Odwracam wszystko, ulatniam uczucia.

Droga jak serce - wszystko pamięta.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania