Na wynos

Często chodzę do łóżka. Ze zmęczeniem wypisującym brednie na twarzy.

 

Bywa, że wbiegam do domu spanikowana, mój dwudziestoletni spaniel podnosi zaniepokojony łeb, a ja wysapuję: ''nie, nie - nic się nie stało, po prostu właśnie się dowiedziałam, że ten świat nie jest dla mnie dobrym miejscem'' Rychło w czas.

 

Nocami ogarnia mnie paniczna tęsknota za Skandynawią. Nigdy tam nie byłam.

Lubię absurd, lubię plakaty z rozmazanym kwadratem, które sprzedały się za miliony, bo ''jest w tym jakiś koncept.''

 

Lubię nie wiedzieć, jaki mam debet w banku i z tęsknotą czekać na bożonarodzeniowe jarmarki w obcych miastach wiedząc, że kocham świat, ale nie mam domu. To moja definicja słowa: ''ekscytujące.''

 

Bujany fotel na pustyni, horyzont w różu, żółci i wieczności .

Tlące się fatamorgany kurzu i formatowanych komputerów ...

To tym miał być nasz świat? Samotnym niedźwiadkiem płynącym na kruchej krze lodu?

 

Objawia mi się anioł w aureoli z kryształów górskich.

Nie przytulisz się do mnie:

zazwyczaj sypiam owinięta kolczastym drutem nieprzytomności i myśli, które za dnia nie doczekały się kształtu.

 

Ciepło i pachnie wanilią.

Na suficie wieszam plakat mojego autorstwa: precyzyjny trapez, a w nim krótki cytat, który znają nawet sataniści: 'Aniele Boży, stróżu mój ...'

 

Właśnie zadzwonili z banku, że przekroczyłam debet.

Zapraszam się do walca. ... Po prostokącie.

Ramen.

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • kigja godzinę temu

    Hej Lidia Maria Concertina!
    Fantastyczne opowiadanie, które daje pewność, że lubisz pofantazjować.
    W związku z powyższym może dasz się namówić na zabawę w ekfrazy?
    Poniżej zostawię link, ale oczywiście bez presji. Nie teraz, to może w przyszłości :)
    https://www.opowi.pl/fotozabawa-zaproszenie-nr-10-a125463/
    Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania