na żądanie

biznes stulecia miał być na „bank”

a rozmnażanie przez pączkowanie

więcej i więcej niż da się dźwignąć

 

wnet wyparował wirtualny portfel

jak many many w grze Monopoly

tak czyści jedynie... płyn Ludwik

 

bez planów bez nadziei i odwrotu

z kieszeniami pełnymi powietrza

czeka nas lekkość bytu nędzarza

 

kiedy nie ma już nic do stracenia

pierwsza noc pod mostem za free

zimny beton za plecami w ofercie

 

gwiazdy nad nami – dachem domu

świt nastanie rychło zajrzy w gały

padnie pytanie: jak zacząć od zera?

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania