na żółto i na czerwono
patrzyłam, autobus odjeżdżał. nie, nie było we mnie żalu,
z niektórych rzeczy wyrasta się jak z ubrań. niby jeszcze
do wyjścia, ale można je zastąpić, wymienić.
inaczej rutyna.
a to przecież kolejna jesień. nadprogramowa.
nie chcę opaść jak liście, które, nawet uschnięte, przywierają
do gałęzi. trzymają się miejsca, żeby nie wpaść pod nogi.
dlatego idę, nie oglądam się, nie będę drżała przy najmniejszym wietrze,
że spadnę albo dam się porwać.
Komentarze (29)
jesień nadprogramowa
bardzo dobra końcówka
z tym, że są /u mnie/ takie momenty, chwile, które dają pewność ....nadprogramową, coby się trzymać twojej metaforyki
Dzięki
"bo na zawsze nie dla mnie zapisane" -- Pięknie, średniowiecznie...
Dziękuję, pseud, miło, że wpadłeś...
Tytuł mi się podoba...
I warszawski 🚍
i jesienny 🍁...
Dzięki
A jaki to był numer autobusu?
To by mi rozjaśniło się trochę.
NO!
Autobus ci uciekł, więc idziesz z buta. Ale po czym?
< Idziesz, nie oglądasz się, nie drżysz, że spadniesz (z czego,skąd)
nawet nie dasz się porwać. chyba dla okupu >
Twoje wiersze są za trudne dla mnie. Apsolótnie!
NO!
/spadnę albo dam się porwać/ - ależ to mi pięknie zagrało!
W ogóle całość cymes.
Pozdro:) 10
Może powinnam na tym zakończyć... Dziękuję, TseCylia.
Pozdrawiam
10.
Bettina
Przebijam... 20
Grafomanka
Ok.
Ja nie mam pojẹcia o co chodzi 😀
Bettina, zawsze chodzi o nas... później o błahostki
Grafomanka
Ja tych kropek nie rozumiem.
Bettin, one w tym wszystkim są najważniejsze, tylko trzeba wszystkie policzyć, później podzielić na ilość użytkowników i wyjdzie, że wszystko jest cacy... xD
Grafomanka
A co to jest xD?
Nikt mi jeszcze tego jasno nie wytlumaczyl.
Bettina, tobie dzisiaj gorzej niż zwykle? XD
Grafomanka
Lol.
Bettina
xd
Grafomanka
Siema!
"dlatego idę, nie oglądam się, nie będę drżała przy najmniejszym wietrze,
że spadnę albo dam się porwać".
To bardzo ładne. Fajnie, że wciąż wrzucasz swoją twórczość.
Sufjen, opuściłeś mnie na tym łez padole... pojawiasz się i znikasz, nie wiem, chyba czuję się urażona... i jeszcze bardziej urażona, że nie wstawiasz niczego, a mnie tak się chce prozy poetyckiej...
Grafomanka Tak to bywa, gdy życie dosięga. Mam w planach coś wrzucić - mam nadzieję, że wyjdzie.
Sufjen, Tobie zawsze wychodzi...
Jeżeli to wina życia, że tak mało Ciebie, to rozumiem, ale i tak czekam na Twój tekst... i cieszę się, że wróciłeś
Grafomanka Również się cieszę. Nie ukrywam, trochę mi brakowało bytności w takiej formie.
Sufjen, nie wiem, powinnam pytać czy nie, ale skoro jesteś, to już dobrze, prawda?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania