Nabrzmiałym wierszem
Czy nie byłoby bardziej korzystne wgryźć się w światło.
Czuję strukturalną mieszankę śmietankowego
loda z grudkami lodu, które kruszeją w zębach. Czy
nie jesteś tylko osoczem myśli. Czymś, co wycieka oczyma,
kiedy myślisz, że spojrzenie jest odległe lub
niewidoczne w kącikach, zaciskasz wargi
na słowie tak długo, aż nie strzeli jak nabrzmiały
owoc. A sok spłynie po brodzie, spadnie
kilka kropel na koszulę i już musisz się przebrać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania