nad morzem
nie oddam swoich prochów ziemi rozsypane zatoną w morzu wszystkie protezy nie wyłączając ostatnich grzechów które chciałabym popełnić
światło przebija tafle lodu powierzchnia połyskuje turkusem alg chłodzi
zwinięte w całun bezwonne ciało
w kostnicy ziemia pachnie Chanel Gabrielle nieważko białe kwiaty unoszą moje stopy
wybacz że po śmierci wyglądam równie blado
jak w dniu kiedy pierwszy raz włożyłeś mi dłoń między uda drżąc sam pobladłeś
może do twarzy przykleją mi uśmiech
wzniosą żałobne pieśni
przypłyną różowe ryby wachlarze gejsz samotnych
my
jesteśmy razem nad morzem
gorącym oddechem wulkany zapraszają
do wnętrza
https://youtu.be/wfOSp_EwJK
Komentarze (6)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania