Początkowy opis zawiódł mnie w scenerię rodem z Chłopów. Maciejka, chata i wiejski krajobraz. Sielsko. A potem ten zgrzyt z antykoncepcją, haha. No cóż, nie autora wina gdzie czytelnik podąży :) Ale i tak jest uroczo. Pozdrawiam
Anonim18.01.2021
Cichojko,
tak, próbowałem to opisać "po wiejsku" tyle że dzis antykoncepcja i tam zajrzała, przeważnie. Ale może faktycznie nie powinienem pisać o zabezpieczaniu. Chyba racja...
Dzięki i pozdrawiam.
Antoni Grycuk owszem na dzisiejszą wieś zabezpieczenie przed niechcianą ciąża dotarło, a w mojej wyobraźni była raczej taka wieś z początku XX wieku. Stąd może, lekki zgrzyt gdy on o zabezpieczenie pyta ??
Anonim18.01.2021
Cicho_sza
przekonałaś mnie, wyrzucam to zabezpieczenie.
Dzieki.
W polskim nie ma ładnych nazw na miejsca intymne, "bułeczka przekrojona wzdłuż", całkiem sympatyczne określenie, można zapożyczyć z Kamasutry - joni ?
Nom, powiało wysublimowanym erotyzmem z opowiadanka ?
Anonim18.01.2021
Oj, to prawda, Szpilko, nie znajduję ładnych określeń na miejsca intymne, bo albo wulgarne, albo pejoratywne, albo dziecinne. Osobiście nie cierpię jak czasem w ładnym opowiadaniu ktoś używa np "cipka" czy "ptaszek", psuje to całkowicie klimat.
A co do joni to nie wiedziałem.
Zajrzałem i ja.
Zgrzytnęło mi z tą antykoncepcją, tylko że w innym znaczeniu niż Cselince ;)
" W końcu zimna woda działa jak najlepszy środek antykoncepcyjny." - Nie jestem pewien czy chodziło o zapobiegnięcie ciąży czy o męską niemoc spowodowaną przez zimną wodę.
Jeszcze jedna rzecz... ale nie nie będę się czepiał:)
Nieźle ;)
Anonim18.01.2021
Męska niemoc tez jest swego rodzaju antykoncepcją, tak samo jak cebula i czosnek sa środkami antykoncepcyjnymi ;)
Dzięki
Komentarze (17)
Skąd miała buty w pokoju?
Z kątowni.
Antoś, ty wiesz.
Dzięki :)
Początkowy opis zawiódł mnie w scenerię rodem z Chłopów. Maciejka, chata i wiejski krajobraz. Sielsko. A potem ten zgrzyt z antykoncepcją, haha. No cóż, nie autora wina gdzie czytelnik podąży :) Ale i tak jest uroczo. Pozdrawiam
Cichojko,
tak, próbowałem to opisać "po wiejsku" tyle że dzis antykoncepcja i tam zajrzała, przeważnie. Ale może faktycznie nie powinienem pisać o zabezpieczaniu. Chyba racja...
Dzięki i pozdrawiam.
Antoni Grycuk owszem na dzisiejszą wieś zabezpieczenie przed niechcianą ciąża dotarło, a w mojej wyobraźni była raczej taka wieś z początku XX wieku. Stąd może, lekki zgrzyt gdy on o zabezpieczenie pyta ??
Cicho_sza
przekonałaś mnie, wyrzucam to zabezpieczenie.
Dzieki.
W polskim nie ma ładnych nazw na miejsca intymne, "bułeczka przekrojona wzdłuż", całkiem sympatyczne określenie, można zapożyczyć z Kamasutry - joni ?
Nom, powiało wysublimowanym erotyzmem z opowiadanka ?
Oj, to prawda, Szpilko, nie znajduję ładnych określeń na miejsca intymne, bo albo wulgarne, albo pejoratywne, albo dziecinne. Osobiście nie cierpię jak czasem w ładnym opowiadaniu ktoś używa np "cipka" czy "ptaszek", psuje to całkowicie klimat.
A co do joni to nie wiedziałem.
Dzięki i pozdrawiam.
Bardzo ładny erotyk, taki radosny i naturalny.
Dziękuję.
Zajrzałem i ja.
Zgrzytnęło mi z tą antykoncepcją, tylko że w innym znaczeniu niż Cselince ;)
" W końcu zimna woda działa jak najlepszy środek antykoncepcyjny." - Nie jestem pewien czy chodziło o zapobiegnięcie ciąży czy o męską niemoc spowodowaną przez zimną wodę.
Jeszcze jedna rzecz... ale nie nie będę się czepiał:)
Nieźle ;)
Męska niemoc tez jest swego rodzaju antykoncepcją, tak samo jak cebula i czosnek sa środkami antykoncepcyjnymi ;)
Dzięki
Antoni Grycuk aha... :)
Całkiem spoko, a najlepsze odgłosy żab i świerszczy?
Pozdrawiam
5
Dzięki, uczę się dopiero pisać erotyki.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania