Nad Wełtawą
W restauracji gdzieś w mieście Praga
Nie ma herbaty!!!
Zrobił się bałagan
Ale to tylko złego początek
Odcięli gaz i prąd
Więc skąd na herbatę
Skombinować wrzątek?
Właściciel restauracji
W ogromnej rozterce
Nie ma herbaty!!!
Pęka z hukiem głowa
Z trzaskiem pęka serce
Pełne czarnych lęków
Skąd wezmę herbatę
Dla moich klientów?
Myśli właściciel
Myśli i myśli
Nagle myśl jasna
W natłoku myśli
Mówi mu
Że…
…Szczęście!!!
W nieszczęściu
Się zdarzyło
Klientów w Twej knajpie
Nigdy nie było
Godzinami
Dniami
Całymi miesiącami
Twa knajpa nad Wełtawą
Świeci pustkami
Klientów brak
Brak dochodów
To jak brak benzyny
W baku samochodu
I tutaj wysnuł wniosek
Czy tanio
Czy drogo
By cokolwiek robić
Trzeba mieć dla kogo
A jeśli wszystko wokoło zawiedzie
Zrób coś dobrego
Najlepiej dla siebie
I zrobił
Chwytając w dłonie długopis
Wierszem tym dając
Na kartce białej popis
Kategoria: Wygłupy
Komentarze (9)
Kategoria adekwatna, zabawa słowem całkiem fajna i nawet jest morał. Spoko takie cosik na ten wszędobylski deszcz.
I mnie się podobało, w pełni utażsamiam się z podmiotem. Akurat skończyła się w domu herbata ;)
Pozdrawiam ;)
Wkradł się tu bardzo fajny lekki klimat. Co prawda, aktualnie żłopie kawę, ale w pełni rozumiem dramat wynikający z... braku aromatycznej herbaty i... klientów ;) A poważnie, bardzo przyjemny wierszyk :)
Zrób coś dobrego
Najlepiej dla siebie !!! Bravissimo Pani I. 5!
Panie, nie Pani!
Bardzo zabawny wierszyk, 5 :)
Z polotem i w dobrym humorze. :) 5
Herbaciany problem nad Wełtawą. Na sucho, ale z humorem. Pozdrawiam:)
Uwielbiam taką zabawę słowem. Zostawiam 5 i czekam na więcej :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania