Nad wodą

na zielonych liściach

deszcz rozsypał mokre klejnoty

 

słońce wskazuje na nie cienkimi palcami

błyszczą zachęcone pieszczotą

 

na zakręcie trawa pachnie tak samo

 

wiatr uczy niepokorne źdźbła tanecznych

kroków

przyginając kręgosłupy do ziemi

prostuje korytarze

 

tuż nad wodą plusk skrzydeł

gładzi taflę

jak grzebieniem czesze niebieskie koryto

 

cisza przezornie kładzie się do snu

 

niegotowa na burzę

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania