Nadwrażliwość
Zapominam kroków tych pierwszych,
ojciec nogi układał aby równo szły,
matka nadawała rytmu obdartym kostkom,
rodzeństwo podtrzymywało zbyt wiotkie kolana.
Teraz sam upadam w krokach ułomnych,
nigdy nie dorosłem do roli życiowego wędrowca,
ta droga kręta, zbyt wiele wymaga,
a ja to partacz, młody łamaga.
I potykam się o fugi kafelek,
upadam jak dziecko z miękką głową,
ślady zostają pod czaszki obudową,
nie potrafię iść swoją drogą.
Chcę latać po niebie jak Edward Stachura,
jak narazie tylko głowę mam w chmurach...
Komentarze (21)
och, jaka ładna pointa :)
i wiersz ładny.
i świeci się...
i świeci się
i gaśnie
dziękuję za komentarz
Tobie tutaj właśnie
hahahah :D
rany julek, ale czemu hahahah?
ja tu na poważnie, lirycznie, i w ogóle :-/
chrum przepraszam, moja rymowanka skojarzyła mi się z dresiarzami stąd ten śmiech. Wiesz są takie rymowanki u nich. Nie chciałem podważyć powagi Twojego komentarza.
no, dobrze Panie Ryszardzie, po prostu wprowadził mnie Pan w taki nie-hahahah-owy nastrój.
wybaczam :]
chrum Cieszę, się niesamowicie :)
Podoba mi się ;) Usunęłabym zbędne słowa, by wiersz walił swą mocą. Końcówka świetna. :) 5
Dziękuję :) , kwestia "dosiedzenia" wiersz :)
*wiersza
Jestem pod wrażeniem.
Bardzo głębokie
Smutne piękne
Cudowne.
Dziękuję
bardzo
to
miłe
:D
Ryszard Radwan, haha. Dobrze znać się na żartach!
Człowiek i na prostej drodze się potyka, ale trzeba brnąć dalej :)
Przedzierać się przez chaszcze tego żywota. Dziękuję :)
Wędrówką życie jest człowieka...wspomniany Stachura. Długo nie szedł, bo tylko trzydzieści pięć lat, ale pozostawił po sobie wiele. Fruwaj po niebie w myślach. Pozdrawiam serdecznie
Fruwajmy wszyscy bo życie nas zabije... Również pozdrawiam
Za pana Edwarda 5 dla Ryszarda.
Dziękuję serdecznie
Bardzo ładny wiersz. Dziecko zamknięte w szklanej kuli. Miodzio. T
T=5
Wszyscy tkwimy pod takim kloszem tylko, że u każdego wygląda on inaczej. Dziękuję za ocenę i komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania