nadwrażliwość
rozpalony świt kolorami
na tle ptasich hymnów
odbity w filiżance kawy
porannych wiadomości
wysłuchują lunatycy
potykając się
na mlecznej drodze do kuchni
słońce na parapecie
oślepia kaktusa
zazdrośnie produkującego igły
dla paproci
niepodlewany od dziesięciu dni
czujny dotykiem
Komentarze (2)
Popracuj na rytmem :) no i do huja zwrotki powinny mieć tyle samo wersów raczej chyba. Ale za klimat piąteczka...
Słoń mi ucho przydepnął, ale komentarz piątkowy:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania