Nadzieja
Brudne włosy i twarz.
Znikają osoby które tak dobrze znasz.
Potargane w strzępy ubrania.
I na co te wszystkie starania?.
Chodzisz uliczkami tęsknoty.
Chociaż wiesz że będą z tego kłopoty.
Zatrzymujesz się na jedym wspomnieniu.
Gdy czułeś się bezpiecznie przy matczynym ramieniu.
W oczach masz łzy.
Które lecą jak pył.
I w głowie nadzieja.
Może to wszystko złudzenia?
Komentarze (6)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania