Nadzieja
Nadzieja nazywana matką głupich, ale czy głupcy tkwiący w niej nie są szczęśliwsi? Czy głupotą jest wierzyć, że któregoś dnia wzejdzie jaskrawo świecące słońce? Każdego poranka chwytamy się niej kurczowo, bo tylko ona sprawia, że często stać nas na uśmiech. Tylko ona utrzymuje nas na powierzchni przytłaczającej rzeczywistości pozwalając na zaczerpnięcie oddechu. Nawet kiedy odczuwamy jej brak, wrażenie, że odeszła na zawsze ona wraca ze zdwojoną siłą by ocalić nas od upadku.
Takie tam ;)
Komentarze (13)
Nadzieja. Czasem jest jak maska dzięki której się uśmiechamy choć nie mamy powodów. Czasem jak matka, która pociesza i szepcze pocieszające słowa. Czasem jak przyjaciel odwracający uwagę od beznadziei, a czasem jak odległy świat. Piękny, nowy, bezpieczny świat. Otwiera Ci do niego okienko i pozwala zajrzeć do środka, z obietnica, że ten świat jest Twój... I na Ciebie czeka. 5 :)
Piękne zawstydziłeś mnie...Mój tekst przy twoim to nic :)
Zawstydziłaś się? Uroczo! Polecam się na przyszłość ;)
A druga część Twojego komentarza zawstydziła mnie... :)
To jesteśmy kwita hahaha
Nadzieja to ratunek przed rutyną, przed szaleństwem, które dopada nas gdy nic się zmienia... nadzieja to powód by codziennie rano wstać z łóżka... pięknie napisane, Marzycielko, 5 ode mnie
Podoba mi się tekst. Ładnie napisane. Zostawiam 5 :)
Bardzo ładne takie tam :) Zostawiłam 5 za Twoje przemyślenie :)
Ale czasami posiadanie nadziei na coś bezsensownego, bardziej boli niż jej brak... 5/5
Bardzo ładne. 5:)
Dziękuje ci bardzo:)
Zajrzałam sobie tutaj i tu taka refleksja o nadziei. Zgadzam się w zupełności z tekstem, że nadzieja jest dla nas ratunkiem, często dzięki niej możemy trwać. Oczywiście 5 :)
Dziękuję ślicznie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania