naga nieliryczna
stare krzesła spróchniały kiedyś siedzieli tam ludzie teraz ziemia oddycha tam wolniej
siedzę obok ciebie naga nieliryczna
drewno skrzypi jak kości
powietrze ciężkie balasamuje nam stawy
nic nie mówię słowa są zbyt miękkie rozpadają się w ustach
w lampie tłucze się ćma
próbuję cię wzruszyć nie poezją a obecnością
czy to wystarczy
jeśli umrzesz daleko ziemia zrobi z tobą
to samo co kiedyś zrobi ze mną
obrócimy się w popiół w pył
nic mnie to nie obchodzi jeśli sama będę nieistnieniem
to tylko przestrzenią obok ciebie
Komentarze (6)
być przestrzenią
zatopić złe czyjeś myśli
obudzić ptaki za oknem
okruchami snu
...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania