Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
naga po krańce naiwności
rozebrałam się dla ciebie
z wszystkiego
uczucia ściągnęłam jako pierwsze
zanim mocno ścisnęły krtań
nie zważając
na uwięzione słowa
nadzieję odstawiłam na wyższą półkę
aby bliżej miała do nieba
poszuka naiwnych aniołów
cierpliwość drżała już po krańce
kiedy zdeterminowana
zsuwałam ją po stęsknionej
skórze
wyrozumiałość odeszła ostatnia
zbyt długo
wybaczałam choć rozum
rzucał kotwicę
stanęłam naga
a ty
nawet nie dotknąłeś
Komentarze (1)
Trzeba wiedzieć przed kim się obnażyć
z sukienki, z myśli, uczuć.
Trudno wyczuć, to nie kiełbasa.
Trza machnąć ręką i iść na piwo.
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania