Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

naga po krańce naiwności

rozebrałam się dla ciebie

z wszystkiego

 

uczucia ściągnęłam jako pierwsze

zanim mocno ścisnęły krtań

nie zważając

na uwięzione słowa

 

nadzieję odstawiłam na wyższą półkę

aby bliżej miała do nieba

poszuka naiwnych aniołów

 

cierpliwość drżała już po krańce

kiedy zdeterminowana

zsuwałam ją po stęsknionej

skórze

 

wyrozumiałość odeszła ostatnia

zbyt długo

wybaczałam choć rozum

rzucał kotwicę

 

stanęłam naga

a ty

 

nawet nie dotknąłeś

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Starszy Woźny

    Trzeba wiedzieć przed kim się obnażyć
    z sukienki, z myśli, uczuć.
    Trudno wyczuć, to nie kiełbasa.
    Trza machnąć ręką i iść na piwo.
    NO!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania