najchętniej

chciałabym się zabić. w samo południe. nie. za wcześnie. wieczorem gdy latarnie oświetlają ulice. zagubionych w dzień utajonych marzeń. spełni się twoje. jak i moje spełnić się nie może. bo jestem innym bytem. w jakiś sposób próbowałam. codziennie to samo.

 

spokojnie. teraz jest wieczór. dwie komety niosą jeden ogień. to nie dzieje się naprawdę. powiedział że mam wybór. codziennie nosić wianki utkane z jego słowami. gaśnie dzień.

 

dobry wieczór

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Pulinaaa 4 godz. temu
    Oj co sie dzieje
  • Marzena 4 godz. temu
    Brak seksu
  • Pulinaaa 2 godz. temu
    Marzena no coż bez tego mozna żyć Marzenko:)
  • Daro1333
    Marzena Też przechodziłem taki okres. Nazwałem go póżniej "złotą dekadą" bo trwał dziesięć dni. To był bardzo owocny czas, postawiłem wtedy na kreatywność. Postamowiłem, że muszę zająć czymś ręce bo bardzo mnie świeżbiły i tak zaczęła się moja przygoda z robieniem na drutach. Zrobiłem szalik, rękawiczki i czapkę.Spójrz na to z innej strony. Co ma powiedzieć Tyfusek albo Don chujan, który jeszce nie może bo ciągle jest w połogu i po ciężkim porodzie stracił ochotę, do dziś sni mu się lewatywa. Bądź dobrej myśli, rób przysiady, przekieruj energię popędu, to też pomaga. W wierszu nie rozumiem o jaki byt chodzi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania