Najdziwniejszy Mój.

Jezioro rozlało się snami zwierząt,

które już wczoraj wybrały jedyną słuszną drogę.

Obok metalowej pokrywy namiotu

rozległo się bzyczenie materii nietrwałej,

przy ognisku porzucone Echo i Licho

grzeją kciuki, dzieląc równo resztki dnia.

Obserwuję góry na niebie, bo znowu zanosi się na dystopię.

Mechanicznie sznuruję klapki - czas wrócić na skraj raju.

Autostopem do łazienki -

- moje słowa lezą tam za mną,

boją się

Bezsensu.

„Dzień dobry” - radio przypomniało mi, że to tylko wiersz.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • piliery 6 mies. temu

    Bez sensu.

  • onasama 6 mies. temu

    tylko słowa boją się Bezsensu;) dziękuję za opinie:)

  • ireneo 6 mies. temu

    To jezioro snów zwierząt udziałem chyba sloni. Muszą mieć wielkie pęcherze.
    Jednak bardziej przeraża mnie nietrwałość materii. Czas wynieść się na inną galaktykę gdzie za bredzenie odsyłają na Ziemie w celu opowickiej utylizacji

  • onasama 6 mies. temu

    pożyczę szczęścia - a za Bajmem wręcz "Jeziora szczęścia"

  • ireneo 6 mies. temu

    onasama
    zwierzęcych snów jezioro...
    jakoś niewyobrażalne zanurzenie w nim.
    U bajma jezioro autentyczne, ze wspomnień.

  • Bernadetta12345 6 mies. temu

    Tytuł jakby się zgadzał… najdziwniejszy Twój wiersz

  • onasama 6 mies. temu

    prawda:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania