Najdziwniejszy Mój.

Jezioro rozlało się snami zwierząt,

które już wczoraj wybrały jedyną słuszną drogę.

Obok metalowej pokrywy namiotu

rozległo się bzyczenie materii nietrwałej,

przy ognisku porzucone Echo i Licho

grzeją kciuki, dzieląc równo resztki dnia.

Obserwuję góry na niebie, bo znowu zanosi się na dystopię.

Mechanicznie sznuruję klapki - czas wrócić na skraj raju.

Autostopem do łazienki -

- moje słowa lezą tam za mną,

boją się

Bezsensu.

„Dzień dobry” - radio przypomniało mi, że to tylko wiersz.

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • piliery 2 miesiące temu

    Bez sensu.

  • onasama 2 miesiące temu

    tylko słowa boją się Bezsensu;) dziękuję za opinie:)

  • ireneo 2 miesiące temu

    To jezioro snów zwierząt udziałem chyba sloni. Muszą mieć wielkie pęcherze.
    Jednak bardziej przeraża mnie nietrwałość materii. Czas wynieść się na inną galaktykę gdzie za bredzenie odsyłają na Ziemie w celu opowickiej utylizacji

  • onasama 2 miesiące temu

    pożyczę szczęścia - a za Bajmem wręcz "Jeziora szczęścia"

  • ireneo 2 miesiące temu

    onasama
    zwierzęcych snów jezioro...
    jakoś niewyobrażalne zanurzenie w nim.
    U bajma jezioro autentyczne, ze wspomnień.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Tytuł jakby się zgadzał… najdziwniejszy Twój wiersz

  • onasama 2 miesiące temu

    prawda:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania