Najemnik

Kac zamykał mi buzię w pracy.

Integracja przechodziła bokiem .

 

Piłem, ze sobą.

 

Powiedzieli, że chcą mnie na stałe.

 

Przytaknąłem.

Nie byli pierwsi.

 

Puszki kaucyjne wyrzuciłem przez balkon.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania