Najpiękniejsz

Ideał człowieka ma złociste loki

Przetykane siwizną; głębokie zakola

Buja się subtelnie wpatrując w obłoki

Stąpając masywnym butem umazanym błotem

 

Codziennie w lustrze patrzy na zrobione rzęsy

Przeliczając ile by uratowały ludzkich żyć

Powtarza sobie, że to nie wydatki klęski

Zwłoki wszak niewiele dobra mogą wnieść

 

Trzęsie się przeraźliwie i zanosi płaczem

Metodycznie wykładając temat zmian klimatu

Nie jest osobą wrażliwą, raczej

Obmyśla brak myślenia spokojnie gryząc palce

 

Dzisiaj ma doktorat, jutro ma głupotę

Buntu wobec nikogo bo kogo by tu winić

Wewnętrzny gryzoń męczy kołowrotek

Bezsilność jednostki jest gorsza niż maleńkość bytu

 

Ideał człowieka biega w środy rano

Zarabia nędznie i lepiej niż gros świata

Nigdy nie daje za wygraną

Nie poświęci siebie dla własnego szczęścia

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania