Najpiękniejsz
Ideał człowieka ma złociste loki
Przetykane siwizną; głębokie zakola
Buja się subtelnie wpatrując w obłoki
Stąpając masywnym butem umazanym błotem
Codziennie w lustrze patrzy na zrobione rzęsy
Przeliczając ile by uratowały ludzkich żyć
Powtarza sobie, że to nie wydatki klęski
Zwłoki wszak niewiele dobra mogą wnieść
Trzęsie się przeraźliwie i zanosi płaczem
Metodycznie wykładając temat zmian klimatu
Nie jest osobą wrażliwą, raczej
Obmyśla brak myślenia spokojnie gryząc palce
Dzisiaj ma doktorat, jutro ma głupotę
Buntu wobec nikogo bo kogo by tu winić
Wewnętrzny gryzoń męczy kołowrotek
Bezsilność jednostki jest gorsza niż maleńkość bytu
Ideał człowieka biega w środy rano
Zarabia nędznie i lepiej niż gros świata
Nigdy nie daje za wygraną
Nie poświęci siebie dla własnego szczęścia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania