Najpierw imię

że oddechy

że westchnienia

że splecione ramiona —

to nieważne

 

zapominamy

 

najpierw imię

potem dotyk

i poranki

 

zostają tylko dwa drobiazgi:

zapach w szafie

i kubek na zlewie

 

nagle łapiesz się na tym,

że pamiętasz

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grafomanka godzinę temu
    A to ładne, liryczne... lubię widzieć to, co czytam.
    Im bardziej chcemy zapomnieć, tym więcej pamiętamy i częściej wspominamy.
    Miłość, która boli, najcenniejsza...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania