najszczęśliwszy...
najszczęśliwszy
w swym nieszczęściu jestem
kiedy krwawię
i ostatnie hausty powietrza
łapczywie chłonę
szczęśliwy faktem
że miłość odeszła
jak życie powoli odchodzi
w mrok nieprzebrany
krok za krokiem
znika
w siódmym niebie
a może
na piekła dnie
Komentarze (4)
miłość odchodzi jak ochota na kaszankę
Tyle, że ja bardzo lubię kaszankę i trochę mi szkoda.
Załóż podpaskę albo tampon, jak krwawisz :) A poważnie: raczkujące pisanie.
Niniejszym wprowadzam nową zasadę, że prymitywów ignoruję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania