Nałodziłam się, by płynąć

płynę na liściu

unoszona stłumieniem

 

idzie mi całkiem spławnie

dopóki żagle nie zaczną się tłoczyć

bez powodu bez celu

 

zielonymi oczami

przyglądam się łanom

 

na obrzeżach myśli

cudze łączki popychają moje słowa

w ciasne przesmyki

 

w kozi ług

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grisza godzinę temu

    Niby płosty pomysł, ale bałdzo udany efekt.

  • Polaroid

    Dziękować dziękować :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania