Nałodziłam się, by płynąć

płynę na liściu

unoszona stłumieniem

 

idzie mi całkiem spławnie

dopóki żagle nie zaczną się tłoczyć

bez powodu bez celu

 

zielonymi oczami

przyglądam się łanom

 

na obrzeżach myśli

cudze łączki popychają moje słowa

w ciasne przesmyki

 

w kozi ług

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Grisza 2 mies. temu

    Niby płosty pomysł, ale bałdzo udany efekt.

  • Polaroid 2 mies. temu

    Dziękować dziękować :D

  • Marabut 2 mies. temu

    W hotelu klient :"zasłałem łóżko"
    Recepcjonista : "nie musiał pan ale dziękujemy"
    ,klient: "ależ płoszę "
    Przepraszam nie mogłem się powstrzymać ale to przez Ciebie.
    ......

    To jest niesamowite trzeba mieć Twoją wyobraźnię.*****++

  • Polaroid 2 mies. temu

    hahahahah :D
    I od razu weselszy wieczór :D

  • Marabut 2 mies. temu

    No chyba! Śmiejmy się śmiać bo kto się śmieje ten dwa razy żyje.

  • Dziena hiena 2 mies. temu

    Jak dla mnie plus za konsekwencję z realizacji zamysłu

  • Polaroid 2 mies. temu

    Dzięki

  • Roma 2 mies. temu

    "unoszona stłumieniem" to mój ulubiony fragment. Wszystko wokół, cały ten zamysł i to jak płynie... Świetne.

  • Polaroid 2 mies. temu

    Miło cię widzieć :) dziękuję :)

  • Sokrates 2 mies. temu

    Ciekawy eksperyment spełnił zadanie. Z uśmiechem jestem na tak.

  • Polaroid 2 mies. temu

    Bardzo mnie to cieszy :D
    Dziękuję :)

  • Sokrates 2 mies. temu

    Polaroid Życzę twórczej weny z takim lekkim podejściem do tematów.

  • Polaroid 2 mies. temu

    Sokrates
    Dzięki!
    Właśnie z rana zaświtał mi pomysł :D

    Wzajemnie :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania