Nałodziłam się, by płynąć
płynę na liściu
unoszona stłumieniem
idzie mi całkiem spławnie
dopóki żagle nie zaczną się tłoczyć
bez powodu bez celu
zielonymi oczami
przyglądam się łanom
na obrzeżach myśli
cudze łączki popychają moje słowa
w ciasne przesmyki
w kozi ług
Komentarze (13)
Niby płosty pomysł, ale bałdzo udany efekt.
Dziękować dziękować :D
W hotelu klient :"zasłałem łóżko"
Recepcjonista : "nie musiał pan ale dziękujemy"
,klient: "ależ płoszę "
Przepraszam nie mogłem się powstrzymać ale to przez Ciebie.
......
To jest niesamowite trzeba mieć Twoją wyobraźnię.*****++
hahahahah :D
I od razu weselszy wieczór :D
No chyba! Śmiejmy się śmiać bo kto się śmieje ten dwa razy żyje.
Jak dla mnie plus za konsekwencję z realizacji zamysłu
Dzięki
"unoszona stłumieniem" to mój ulubiony fragment. Wszystko wokół, cały ten zamysł i to jak płynie... Świetne.
Miło cię widzieć :) dziękuję :)
Ciekawy eksperyment spełnił zadanie. Z uśmiechem jestem na tak.
Bardzo mnie to cieszy :D
Dziękuję :)
Polaroid Życzę twórczej weny z takim lekkim podejściem do tematów.
Sokrates
Dzięki!
Właśnie z rana zaświtał mi pomysł :D
Wzajemnie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania