namacaj
ja mogę być łatwa,
na wyciągnięte dłonie
zrzucić ten tandetny, znoszony rym i
zadrżeć niby swobodniej.
metaforą o mnie na klęczkach
ci nieba przychylić. się otrzeć
dać się.
ja mogę być łatwa,
na wyciągnięte dłonie
zrzucić ten tandetny, znoszony rym i
zadrżeć niby swobodniej.
metaforą o mnie na klęczkach
ci nieba przychylić. się otrzeć
dać się.
Komentarze (8)
Od pierwszych po ostatnie wersy, jestem na tak... jakoś mnie uśmiechnął ten wiersz
No to, że uśmiechnął, to najważniejsze :)
Dzięki za komentarz
i też idę czytać, i komentować, bo ostatnio coś słabo z tym u mnie. Się trzeba trochę ukulturalnić.
Mi tu jakoś: ci nieba przychylić, trochę brzmi jakoś wyświechtanie, ale ogólnie wiersz okej.
wyświechtane, ale jeśli się wczytać bardziej to, obiecuję, że nabiera więcej znaczenia.
Dzięki bardzo :)
Wyświechtane wersy i słowa na prawdę potrafią zaburzyć próbę opisu uczuć... I to konkretnie.
Ale tu, jest ten jeden moment, daleki od wyświechtania. To chcenie bycia łatwą dla kogoś, nie ważne jak brzmi, ważne że dla tej osoby. I to jest ponad.
Lotos, ja myślę że to jest właśnie częścią przesłania xD
Się mi napisał wiersz o uczuciach, wzniosłościach, a pisałam go nie xD
Kurde, nie wiem jak to wyjaśnić, ale koniec końców to jak Ty go czytasz i to jak przeczytają go inni jest idealne.
Dziękuję.
Ale dlaczego "niby"? Chyba bez niby lepiej by wszedł. To niby odbiera siłę, wprowadza niepewność. Wiem że nie zmienisz, i dobrze ale popatrz Sama.
Ja mogę być łatwa,
na wyciągnięte dłonie
zrzucić ten tandetny, znoszony rym i
zadrżeć swobodniej.
metaforą o mnie na klęczkach
Ci nieba przychylić. się otrzeć
dać się.
Ale nawet jeśli to wszystko jest niepewne, to tym wierszem tylko może....
Lepiej nie wytłumaczę i wątpię żebyś chciał, albo mam nadzieję żebyś nie chciał.
Musi zostać jaki jest. Póki nazwałam go wierszem.
Dzięki bardzo za komentarz i wejście w słowa :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania