Napięcie
rośnie zawzięcie
przebite pęknie, tryśnie
prosto w twarz
kura na grzędzie
wrzaśnie
wyzwolona w obrazie 4K
jajkiem dolby sound round
wystrzeliło prącie, ącie
prosto w twarz
naglące, ące
biegam i biegam
sprzątam i sprzatam
ubrana rozebrana
umyta uczesana
przed tobą klęcząca
cała dygocąca, ąca
swędząca pachnąca
do białego rana
chciałbym abyś mnie
kochał
głodny moich snów!
szlocham i szlocham
pijana rozczochrana
czarne oczy mam
do białego rana
chciałbym cię
kochać
głodna twoich snów!
skacząca, ąca
na pięcie
zrób mi dobrze, zrób!
Komentarze (5)
Oh Marzenko Ty mi aie zameczysz
Tyle namiętności i porywów że ho! ho!
Doceniam jej wrazliwosc💗
To bardzo subtelny wiersz, proszę się nie śmiać:)
A.kto się śmieje?Napewno nie ja.
Wogole.mi.do śmiechu nie jest
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania