Tekst wycofany

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Justyska 28.03.2018
    Nic tu mądrego nie napiszę. Przeczytałam z przyjemnością razy dwa. Szczególnie druga zwrotka przypadła mi do gustu :)
    pozdrawiam
  • Anonim 01.04.2018
    Dziękuje. Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie Justynka :-) Pozdrawiam !
  • Aisak 28.03.2018
    Twoje wiersze, Artbook, są jak MediaMarkt.
    Nie dla idiotów.
    xD

    Czytałam w nocy, ale okazałam się być durna.
    Teraz przeczytałam kilka razy bardzo, bardzo!
    Podoba mi się opis narodzin słów, których matką jest Vena a ojcem Talent.
    :)
  • Anonim 01.04.2018
    Rewelacyjny komentarz w odniesieniu do "matki" i "ojca" :-)
  • Skryty 28.03.2018
    "słowa nie były niewolnikiem
    były jasną postacią w tle" <3
    Każdy taki dobry :D Ze słowami trzeba się zaprzyjaźnić, a nie nimi władać!
    Jestem zachwycony, pozdrawiam!
  • Anonim 01.04.2018
    Super, cieszę się i dziękuje. Przyjaźń ze słowami - to naprawdę bardzo dobry pomysł :-)
  • Pasja 29.03.2018
    Nie bez powodu szkoła w sąsiedztwie biblioteki. Tam właśnie rodzą się słowa. Myśli jak ptaki nie lubią być na uwięzi. Wypuśćmy je z klatek, a pofruną wysoko.

    słów tworzenia
    studnię bez dna... twoje wiersze jak białe kruki.

    Pozdrawiam serdecznie
  • Anonim 01.04.2018
    Bardzo dziękuje pasja ! :-) Twoje otwarte podejście do twórczości pomaga czynić to miejsce naprawdę wartościowym ! Pozdrawiam
  • Nachszon 05.04.2018
    Na razie tylko sygnalizuję, że przeczytałem dzień po tym, jak go wrzuciłeś i pozwoliłem sobie zapamiętać. Czuję tu podobną jazdę jak miałem w Twoim "Mgła wita", ale muszę mieć trochę spokoju. Kiedy widzę u Ciebie rozgałęzienie możliwości interpretacyjnych już na początku przechodzi przeze mnie dreszcz. A tu proszę już na wstępie: czy "poznałem litery na pewnej ulicy" oznacza, że poznałem litery na ulicy, a budynek biblioteki i szara szkoła to wtrącenie precyzujące przestrzeń, czy też poznałem litery na pewnej ulicy w tejże bibliotece.
    Jeżeli to pierwsze, to ulica jest rozbabraniem, a to coś (podmiot i niekoniecznie człowiek) jest na razie żulem, który nieuporządkowany poniewiera się tu i tam. Uporządkowany zestaw słów, liter to właśnie biblioteka, która jest jak na razie nieopodal itd, itd. Pozwolisz Art, że jeszcze tu wrócę. Mniam. Poza tym cudnie się czyta. Ocena, wiesz jaka;)
  • Anonim 06.04.2018
    Dzięki za bardzo ciekawy komentarz i pochylenie się nad wyjaśnieniem pewnych znaczeń tego utworu Nachszon, to bardzo miłe :-) Zrezygnowałem w tekście ze słowa "nieopodal", aby nie komplikować zrozumienia pierwszej zwrotki, aczkolwiek i z tym słowem można założyć właśnie taką interpretację, jaką przeczytałem u Ciebie w komentarzu. Staram się tworzyć w tekstach tak zwane "drugie, a nawet trzecie dna", to pozwala na zwielokrotnienie interpretacji i daje możliwość znalezienia tej dla siebie :-) Pozdrawiam !

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania