Twoje wiersze, Artbook, są jak MediaMarkt.
Nie dla idiotów.
xD
Czytałam w nocy, ale okazałam się być durna.
Teraz przeczytałam kilka razy bardzo, bardzo!
Podoba mi się opis narodzin słów, których matką jest Vena a ojcem Talent.
:)
Anonim01.04.2018
Rewelacyjny komentarz w odniesieniu do "matki" i "ojca" :-)
"słowa nie były niewolnikiem
były jasną postacią w tle" <3
Każdy taki dobry :D Ze słowami trzeba się zaprzyjaźnić, a nie nimi władać!
Jestem zachwycony, pozdrawiam!
Anonim01.04.2018
Super, cieszę się i dziękuje. Przyjaźń ze słowami - to naprawdę bardzo dobry pomysł :-)
Nie bez powodu szkoła w sąsiedztwie biblioteki. Tam właśnie rodzą się słowa. Myśli jak ptaki nie lubią być na uwięzi. Wypuśćmy je z klatek, a pofruną wysoko.
słów tworzenia
studnię bez dna... twoje wiersze jak białe kruki.
Pozdrawiam serdecznie
Anonim01.04.2018
Bardzo dziękuje pasja ! :-) Twoje otwarte podejście do twórczości pomaga czynić to miejsce naprawdę wartościowym ! Pozdrawiam
Na razie tylko sygnalizuję, że przeczytałem dzień po tym, jak go wrzuciłeś i pozwoliłem sobie zapamiętać. Czuję tu podobną jazdę jak miałem w Twoim "Mgła wita", ale muszę mieć trochę spokoju. Kiedy widzę u Ciebie rozgałęzienie możliwości interpretacyjnych już na początku przechodzi przeze mnie dreszcz. A tu proszę już na wstępie: czy "poznałem litery na pewnej ulicy" oznacza, że poznałem litery na ulicy, a budynek biblioteki i szara szkoła to wtrącenie precyzujące przestrzeń, czy też poznałem litery na pewnej ulicy w tejże bibliotece.
Jeżeli to pierwsze, to ulica jest rozbabraniem, a to coś (podmiot i niekoniecznie człowiek) jest na razie żulem, który nieuporządkowany poniewiera się tu i tam. Uporządkowany zestaw słów, liter to właśnie biblioteka, która jest jak na razie nieopodal itd, itd. Pozwolisz Art, że jeszcze tu wrócę. Mniam. Poza tym cudnie się czyta. Ocena, wiesz jaka;)
Anonim06.04.2018
Dzięki za bardzo ciekawy komentarz i pochylenie się nad wyjaśnieniem pewnych znaczeń tego utworu Nachszon, to bardzo miłe :-) Zrezygnowałem w tekście ze słowa "nieopodal", aby nie komplikować zrozumienia pierwszej zwrotki, aczkolwiek i z tym słowem można założyć właśnie taką interpretację, jaką przeczytałem u Ciebie w komentarzu. Staram się tworzyć w tekstach tak zwane "drugie, a nawet trzecie dna", to pozwala na zwielokrotnienie interpretacji i daje możliwość znalezienia tej dla siebie :-) Pozdrawiam !
Komentarze (10)
pozdrawiam
Nie dla idiotów.
xD
Czytałam w nocy, ale okazałam się być durna.
Teraz przeczytałam kilka razy bardzo, bardzo!
Podoba mi się opis narodzin słów, których matką jest Vena a ojcem Talent.
:)
były jasną postacią w tle" <3
Każdy taki dobry :D Ze słowami trzeba się zaprzyjaźnić, a nie nimi władać!
Jestem zachwycony, pozdrawiam!
słów tworzenia
studnię bez dna... twoje wiersze jak białe kruki.
Pozdrawiam serdecznie
Jeżeli to pierwsze, to ulica jest rozbabraniem, a to coś (podmiot i niekoniecznie człowiek) jest na razie żulem, który nieuporządkowany poniewiera się tu i tam. Uporządkowany zestaw słów, liter to właśnie biblioteka, która jest jak na razie nieopodal itd, itd. Pozwolisz Art, że jeszcze tu wrócę. Mniam. Poza tym cudnie się czyta. Ocena, wiesz jaka;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania