Narodziny Świata i mnie przy okazji

Nie było mnie przy narodzinach ziemi

przy ustalaniu metryki

kto ją ważył i mierzył

obmył z ognia i pyłu.

 

Początek czasu rzeczywistego

przestrzeń niestabilna kwantowa

modeluje się i skrapla

w zalążki uczuć i percepcji.

 

Rozchwiany obraz

połamane stop-klatki

świat molekuł

zmienia wymiary i kształty

w subtelny urok feromonów.

 

Nagle sensoryczna eksplozja

z nicości i chaosu

super-siła się wyłania

przenika na wskroś

posłaniec życia

strumień wiecznych zmagań.

 

Meteorytem wpadam

przez otwarte okno.

 

Jest rześki i słodki poranek

wciągam głęboko kogitujące powietrze

nucę pieśń dziękczynną

dobrze że jestem.

 

22. 04. 2026 r. Dzień Ziemi!

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • siena 2 miesiące temu

    Czytam to tak jakby narodziny Ciebie następowały w momencie pisania wiersza. Stwarzasz siebie.

  • Starszy Woźny 2 miesiące temu

    No tak. Obudziłem się i patrzę...
    Jestem!
    NO!

  • Shira 2 miesiące temu

    Myślę, że jestem. Innym razem myślę, więc mnie nie ma.
    Starszy Woźny, dobrze, że jesteś. Pozdrawiam - Młodsza Sprzątaczka.
    Z okazji Dnia Ziemi 5 gwiazdek zostawiam i wirtualną butelkę czerwonego gronowego wina.
    Miłego.

  • Starszy Woźny 2 miesiące temu

    Dziękuję za wpis i butelkę. Otworzę dopiero w łikęnd.
    NO!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania