Narysuję świat
Naszkicuję dziś zarys nowego świata
A wokół niego wysokie mury
Niech z ich pomocą przetrwa długie lata
I nie wzejdą nigdy nad nim ciemne chmury
Kroczę po białej kartce papieru
Tutaj kreska a tam kółko
Wzleć ponad nicość radosna pszczółko
By wskazać drogę i pouczyć wielu
Także moją rękę
Kartka jak najlepsze zwierciadło
Czyta w myślach dając początek
I coś co mi w ręce wpadło
Ołówek zabierający w marzeń zakątek
I choć tak krucha i nietrwała
Byle woda może ją zniszczyć
Będąc niezmienną czy zdoła myśl mą ziścić
Czy może ważniejszą jest ta chwila mała
By zaistnieć
Mury topnieją w towarzystwie śniegu
Uważajcie wszyscy szykując się do biegu
Może i lepiej powoli ruszyć
Do poznania siebie się trochę zmusić
Przynajmniej z początku
Komentarze (26)
Poza tym wiersz całkiem ładny, zwłaszcza ostatnia zwrotka mnie przekonała, choć wciąż mi tu czegoś brakuje. Poza tym technicznie nie ma się czego doczepić, dlatego zostawię 4,5 czyli 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania