Narysuję świat
Naszkicuję dziś zarys nowego świata
A wokół niego wysokie mury
Niech z ich pomocą przetrwa długie lata
I nie wzejdą nigdy nad nim ciemne chmury
Kroczę po białej kartce papieru
Tutaj kreska a tam kółko
Wzleć ponad nicość radosna pszczółko
By wskazać drogę i pouczyć wielu
Także moją rękę
Kartka jak najlepsze zwierciadło
Czyta w myślach dając początek
I coś co mi w ręce wpadło
Ołówek zabierający w marzeń zakątek
I choć tak krucha i nietrwała
Byle woda może ją zniszczyć
Będąc niezmienną czy zdoła myśl mą ziścić
Czy może ważniejszą jest ta chwila mała
By zaistnieć
Mury topnieją w towarzystwie śniegu
Uważajcie wszyscy szykując się do biegu
Może i lepiej powoli ruszyć
Do poznania siebie się trochę zmusić
Przynajmniej z początku
Komentarze (26)
Bardzo mi si się podoba sposób, w jaki zobrazowałaś tę scenę, wszystko można sobie dokładnie wyobrazić. :D 5 ;)
Dziękuję Lotta ^^
Tak sobie czytałam, po kolei wszystko wyobrażając i przy czwartej zwrotce dostałam dreszczy. Ładny, refleksyjny :) ode mnie 5 :)
Dziękuję bardzo :)
"Do poznania siebie się" - ten zwrot "siebie się" brzmi według mnie nieskładnie
Poza tym wiersz całkiem ładny, zwłaszcza ostatnia zwrotka mnie przekonała, choć wciąż mi tu czegoś brakuje. Poza tym technicznie nie ma się czego doczepić, dlatego zostawię 4,5 czyli 5 :)
Dziękuję, pomyślę nad tym zwrotem ^^
Pięknie jest. ;) Zostawiam 5. :)
Dziękuję :)
Little, zaczarowany ołówek? Kartka, na której możemy stworzyć swój bezpieczny świat, obwarować go murem. Pszczółka grała tu dla mnie wązną rolę symbolu, synonimu duszy, radości, poszukiwań, mała, ale wytrwała, pracowita, przyjazna. Piękny wiersz, można było się w nim pięknie zatopić i malować razem z Tobą, 5 :)
Ten wiersz jest mi w sumie dość bliski, bo e sumie często tak mam, że biorę ołówek, który mimo swojej pozornej zwyczajnosci jest w stanie uwiecznic moje mysli, czasem takie, o których nawet nie wiedziałam i bezmyślnie rysuję jakieś kreski, które z biegiem czasu nabierają jakiegoś wyrazu, zaczynają coś przedstawiać. Cieszę się, że Ci się podoba, dziękuję :)
little girl a czy piszesz wiersze tradycyjnie, czy na komputerze? :)
Neurotyk najczęściej najpierw na kartce, muszę tam zawsze coś pokreslic, dorysowac slaczki po bokach ;)
little girl tak myślałem :) Ja niestety już wyłącznie na bezdusznej maszynie, czyli PC :/
Neurotyk wszystko ma swoje zalety :) Przynajmniej nie musisz jeszcze raz przypisywać :P
little girl to prawda :)
Neurotyk I ma się wszystko uporządkowane, co w moim przypadku jednak by się przydało, bo zawsze wszystko gubię. :p
little girl znam to :) Kiedyś pisałem dosłownie na wszystkim, na chusteczkach higienicznych, co miałem pod ręką :D
Neurotyk Ma to swój niewątpliwie swój urok :) Zwłaszcza kiedy jest się w miejscu publicznym, a inni patrzą się na ciebie, jak wariatkę, bo szukasz czegoś do pisania :') :P
little girl pisałaś na ręce kiedyś w takiej sytuacji?:P
Neurotyk Jestem raczej z tych ludzi, którzy wolą raczej nie wyróżniać się z tłumu, ale nie zaprzeczę, że czasem coś się na niej pojawiało ;p A jak z Tobą?
little girl, wiersze nie, ale jakiś numer telefonu, albo adres nie raz zdarzyło się, ze zapisałem na dłoni :) To taki odruch dziwny.. ? :D
Neurotyk Jak się nie ma niczego innego pod ręką, to czemu nie ;)
Piękna metafora, fajnie skonstruowana tak, że w mojej głowie automatycznie powstawały obrazy. Łap 5!;)
Taki efekt chciałam osiągnąć, dziękuję :)
Dobrze napisane,ale nie mój klimat
Mimo to dziękuję za komentarz :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania