nasycony

dość kłamstw

nasycony nieprawdą obietnic

uskrzydlony wyprostowane ramiona

zniknąć bez śladu

w obłokach nie zacierając śladów

ziemia zbyt nisko niszczona wokół

dość fałszywych proroków

wiara słaba zgniła gdzieś w środku

zamknięte oczy jak dzień po zmroku

wycinam skrawek skóry na buty dla mojej lubej

zamykam świat w garści więcej nie mam

obiecali mi nową kaczkę i krew niewinnych

upadam nisko by wzbić się ponad ściernisko

w obłokach nie zacierając śladów

ziemia zbyt nisko niszczona wokół

dość fałszywych proroków

wiara słaba zgniła gdzieś w środku

zamknięte oczy jak dzień po zmroku

kołują jastrzębie gorycz wszędzie

tutaj się urodziłem umrę gdzieś indziej

żegnaj matko żegnaj świecie upadły na grzbiet

nasycony obłudą zacieram ślady

nie znajdziecie prawdy urodzeni w gniewie

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery 4 dni temu

    Coś wyjaśnij - bo wersyfikacja mocno tu kuleje a w teście masz powtórki: jakby refren. Co chciałeś zrobić?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania