Nasz dom
Łatwiej opuścić dom niż go wyremontować
Powiedzieć że większość lokatorów to patologia
Proszę nie dzwoń jutro będę w Berlinie lądować
Nietrudno większością sterować nie znają słowa psychologia
Co prawda wcale się nie dziwię i nie marszcze czoła
Tynk odpada podłoga zalana ogrzewanie niedomaga
U sąsiada inna sprawa trwa zielona słodszy miód daje pszczoła
Ale wystarczy zajrzeć za zasłonę by się dowiedzieć, że bije żonę
Wracasz do domu bo masz w nim tysiące wspomnień
Ludzi którzy oddychają razem z tobą w każdej ciała cząstce
Tym bardziej cierpisz gdy z oddali widzisz ogromny płomień
Na miejscu ognisko wokół niego pogańskie tańce
Pozostaje tylko się przyłączyć
Komentarze (5)
Rymy gramatyczne w pierwszej strofie, w drugiej - czoła i pszczoła, potem - niedomaga i bije żonę, no groch z kapustą, bez urazy, ale klasyk wymaga opanowania warsztatu ?
Czepiasz się, Szpilka. Każdy może pisać jak chce, a nie jak Ty chcesz. Bez urazy, ale to tylko portal.
Laura, masz rację, niech SE każdy pisze, jak chce, nie moja brocha ?
Zgadzam się z laura123, że każdy może pisać, jak chce i nie zamierzam nikogo przekonywać, że ma pisać tak, a nie inaczej, ale jest w tym wierszu coś, co szalenie mnie razi - nadawanie tekstowi znamion poezji na siłę. To cud boski, że te próby nie zakończyły się zupełną katastrofą.
Koślawe mocno. Może by się lepiej sprawdziło jako proza.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania