"Nasze oczy"
Dziś siedzę na dachu,
Na krawędzi gmachu,
Ogromnego, Wielkiego,
W przestrzeni zatrzymujesz wzrok.
Oczy czarne stają się,
Słońce zachodzi, ten widok...
Twe źrenice same powiększają się,
A ja widzę mrok...
We włosach wiatr czuję,
Nagle mrok ustępuje,
A wzrok mój spotyka twój,
Lecisz ze mną, bo świat Cię truje,
Jedno słowo na myśl się narzuca,
"Dziękuję!", lecz czy dobra myśl ta?
Komentarze (2)
Lecisz czy siedzisz, bo naraz się nie da?
Dziękuję to nie myśl, podobnie jak kąpiel to nie ręcznik.
Dzięki za opinie. Pisząc to chciałam by wers "We włosach wiatr czuję" miał odnościć się do upadku i teraz rozumiem, że za mało wyraźnie to pisałam, bo faktycznie można uznać, że bohaterka nadal tam siedzi. Jeśli chodzi o "dziękuje" na koniec, miałam na myśli niewypowiedzianą myśl. Ale dziękuje teraz już wiem nad czym musze popracować.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania