nasze ostatnie chwile
nasze ostatnie chwile
drodzy czytelnicy chcę opowiedzieć wam historie o tym jak cenny jest czas i chwile spędzone z rodziną i znajomymi tak że uczucia aby mówić co czujemy i kim jesteśmy w tej opwieści tak że poruszę temat choroby i utraty bliskiej osoby
Życie składa się z wielu chwil, które tworzą nasze wspomnienia. Często skupiamy się na codziennych obowiązkach, zapominając o magii chwil, które przemijają. Ostatnie chwile z kimś lub czymś mają szczególną wartość i mogą być pełne emocji, refleksji i wdzięczności.
prolog
chcesz abym opowiedziała ci bajkę
tak ale obiecaj że będzie szczęśliwe zakończenie
niestety nie mogę ci obiecać szczęśliwego zakończenia
W pewnym małym miasteczku, gdzie słońce zawsze świeciło jasno, a uśmiechy były codziennością, żyło dwóch przystojnych chłopców -Majk i Charlie. Od najmłodszych lat byli nierozłączni. Wspólnie przeżywali dzieciństwo, uczęszczając do tej samej szkoły podstawowej, siedząc zawsze w tej samej ławce i wyjeżdżając razem na kolonie, które były pełne przygód i radości. tak że spędzali razem czas po szkole organizowali nocowania wspólne wycieczki rowerowe .
Pewnego dnia Majk dowiedział się, że jego rodzice postanowili przeprowadzić się na drugi koniec Polski. Wiadomość ta spadła na niego jak grom z jasnego nieba. Czuł, że jego świat się rozpada, a jedynym, co chciał, było pozostanie w rodzinnym mieście przy swoim najlepszym przyjacielu, Charliem . nie chciał mu mówić ponieważ wie że charli jest bardzo wrażliwy i wie że go to strasznie zasmuci
Majk nie potrafił pogodzić się z myślą o rozstaniu. Każdego dnia próbował przekonać rodziców, aby zmienili zdanie. Tłumaczył im, jak ważna jest dla niego przyjaźń z Charliem i jak bardzo nie chce go zostawiać. Mimo jego starań, rodzice pozostali nieugięci. Na drugi dzień rodzice powiedzieli Majkowi że decyzja została podjęta, a przeprowadzka była nieunikniona. tak że powiedzieli że powinien powiedzieć Charliemu ponieważ nie zostało dużo czasu
Z ciężkim sercem Majk jedna postanowił porozmawiać z Charliem. Wiedział, że to nie będzie łatwe zadanie, bo ich przyjaźń była wyjątkowa, zbudowana na wspólnych doświadczeniach, błędach, radościach i tajemnicach dzielonych od kołyski. Obawiał się, że odległość zniszczy to, co razem stworzyli.
Spotkali się w swoim ulubionym miejscu miejsce to znajdowało się na obrzeżu miasta nie daleko od ich domów lubili tam spędzać czas bo zawsze dobrze się tam czuli i od małego rodzice ich tam zabierali na różne pikniki spędzali tam wiele godzin na rozmowach i śmiechu. Majk, z trudem powstrzymując łzy, opowiedział o decyzji rodziców. Charlie poczuł, jak jego serce ściska się z bólu, ale wiedział, że musi być silny dla swojego przyjaciela. i wpadli na pomysł żeby spędzić te parę dni tak jak by się mieli już nigdy nie zobaczyć wykorzystać każdą sekundę razem dobrze się bawiąc aby dobrze wspominać te nasze ostatnie chwile
Mimo żalu, obaj chłopcy postanowili, że ich przyjaźń przetrwa. Obiecali sobie, że będą pisać do siebie listy, dzwonić i odwiedzać się, kiedy tylko będzie to możliwe. Wiedzieli, że będą musieli się starać, ale byli pewni, że ich więź jest na tyle silna, by przetrwać próbę czasu i odległości. zdawali sobie sprawe z tego że bę dą bardzo daleko od sebie ale mieli w planach dogadać sie z rodzicami aby w wakacje i ferie mogli do siebie wzajemnie jeździć i razem spędzać czas niczym Fineasz i Ferb
Odkąd Majk wyjechał ich życie bardzo się zmieniło już nie odwracalnie. Jednak obietnica, którą sobie złożyli, stała się fundamentem ich przyjaźni, która z czasem tylko się umacniała. Przez lata odkryli, że prawdziwa przyjaźń jest jak gwiazda - nawet jeśli nie zawsze ją widzisz, wiesz, że tam jest i świeci jasno. niestety po jakimś czasie stracili kontakt majk już nie dzwonił a charli po śmierci taty strasznie się załamał przeżywał wyjątkowo trudny okres w swoim życiu.
Po wyjeździe Majka wszystko się zmieniło ,znalazł się w sytuacji, z którą nie potrafił sobie poradzić. Jednym z najcięższych ciosów była nagła śmierć jego ojca w wypadku samochodowym. Ta tragedia całkowicie wytrąciła Charliego z równowagi. Ojciec był dla niego nie tylko rodzicem, ale także przyjacielem i wsparciem, bez którego trudno było mu funkcjonować nie umiał się podnieść na duchu na dodatku utracił kontakt z drugą najważniejszą osobą w jego życiu stracił kontakt
Majk zawsze był osobą, na którą Charlie mógł liczyć. Ich przyjaźń była silna i pełna zrozumienia. Niestety, po wyjeździe Majka, ich kontakt stopniowo się urwał. Charlie czuł się osamotniony i opuszczony, a brak wsparcia ze strony przyjaciela pogłębił jego uczucie straty.
Bez stabilności emocjonalnej i wsparcia bliskich osób, Charlie zaczął szukać ulgi w niewłaściwych miejscach. o nie właściwym czasie z nie właściwymi osobami, Wpadł w nałogi, takie jak narkotyki i alkohol, które tylko tymczasowo uśmierzały ból, ale w dłuższej perspektywie przyniosły więcej problemów. jego stan psychiczny wcale się nie poprawił a wręcz pogorszył udawał przed mamą mówił że wszystko jest dobrze ale w głębi siebie wiedział że tak nie jest pewnego dnia na imprezie wciągną więcej niż zwykle na początku bawił się dobrze nagle usłyszał głos taty nie wiedział co się dzieje wybieg z mieszkania kumpla jakąś laska wybiegła za nim ale on był szybszy bieg przed siebie na oślep znalazł się na pustostanie starego wieżowca usłyszał głos żeby tam wejść i skoczył narkotyki tak wpłynęły na jego tok myślenia ze uwierzył że jak skoczy będzie z tatą jak dziewczyna zobaczyła że wchodzi do pusto stany pobiegła za nim wiedziała ze zrobi coś głupiego a więc w trakcie wbiegania na górę dzwoni do jego mamy która mówi że będzie za trzydzieści minut dziewczyna która dzwoniła po jego mamę od ciągła go od krawędzi i sprowadziła na sam dół czekała z nim na przyjazd mamy i lekarza
Kiedy mama Charlieiego przyjechała pod pustostan z lekarzem, serce jej zadrżało z niepokoju. Wiedziała, że jej syn nie miał łatwego czasu i potrzebował wsparcia, ale to, co zrobił, nie mogło pozostać bez konsekwencji. Lekarz, który towarzyszył jej w tej trudnej chwili, był osobą pełną zrozumienia, ale także zdecydowaną na to, by Charlie poniósł odpowiedzialność za swoje czyny. Po krótkiej rozmowie z Charlim, doszli razem do wniosku, że muszą znaleźć sposób, aby pomóc mu zrozumieć, jak ważne są jego działania i jak mogą one wpływać na jego zdrowie i innych powinien zrozumieć jak ważne jest życie i jak cenne jest dla inni jak bardzo by się cieszyli jeżeli dowiedzieli by się ze np choroba ustępuję
Po długim namyśle, mama Charliego oraz lekarz zgodnie stwierdzili, że najlepszą karą, a zarazem nauką dla młodego chłopca, będzie wolontariat w hospicjum. Praca tam miała pomóc mu zobaczyć życie z innej perspektywy i nauczyć się empatii oraz odpowiedzialności za swoje czyny
charli nie chciał tam chodzić był zdania że nic złego nie zrobił ale gdy mama powiedziała że jeżeli tam nie będzie chodził nie będzie dostawał pieniędzy to go skłoniło aby tam iść Charlie, choć początkowo niechętny pomysłowi, z czasem zaczął dostrzegać wartość, jaką niesie ze sobą jego nowa rola. Zrozumiał, że każdy dzień spędzony w hospicjum to nie tylko kara, ale także szansa na rozwój i sposób na poprawę relacji z matką oraz samym sobą.
Wolontariat stał się dla Charliego nie tylko nauką, ale i drogą do odnalezienia nowego sensu w swoim życiu. poznał tam sporo osób ale najbardziej przykuł jego uwagę Mateo przystojny szczupły i miał ściete włosy z powodu nowotworu ale tak że jest strasznie samotny ponieważ nikt go nie odwiedzał stwierdziłem że mogę z nim porozmawiać ponieważ wiem że to pomaga a więc zapukałem do drzwi jego sali a Mateo się na mnie spojrzał z lekkim zdziwieniem i powiedział z delikatnym uśmiechem choć śmiało ja nie gryzę charli wchodzi siada na stołku obok łóżka i pyta jak masz na imię odpowiada Mateo jestem a ty jestem charli i jestem nowym wolontariuszem w klinice . mam do ciebie trochę dziwne pytanie wiesz czemu klinika nazywa się eden Mateo odpowiada tak większości osób które tu są uważają to miejsce za niebo taki spoczynek przed śmiercią lub wyjście z choroby i dlatego że naprawdę nie jest tu źle bardzo mili lekarze i pielęgniarki niestety nie chcą mi dać spokoju z lekami cały czas chcą mnie namówić na branie chemi i leków charli pyta to znaczy że nie chcesz brać leków tak ponieważ uważam że wcale mi nie pomagają sądzę że bardziej wyniszczają mój organizm charli mówi nie jestem lekarzem ale z tego co mi wiadomo leki odpoczynek chemia i dobre odżywianie powinno ci pomóc wyjść z choroby
mi i tak już nic nie pomoże gdy miałem pierwsze objawy choroby wstydziłem się iść do lekarza a gdy było już na prawdę źle poszłem na badania lekarz powiedział mi że jest jest już za puzno na całkowity powrut do zdrowia tarze usłyszałem jak rozmawiał z panią Anią moją ulubioną pielęgniarką mówił jej że praktycznie nie mam szans na wyjście z choroby i przeżycie
mateo nie jestem lekarzem tak jak to mówiłem wcześniej ale wiem że powinieneś zacząć brać leki to ci naprawdę pomoże a tak wogulę jak się czujesz mogę ci jakoś pomóc Mateo mówi że jest jedna rzecz ale nie sądzę żebyś był wstanie ci pomóc charli odpowiada to znacz nie zbyt umiem się domyślać , nagle wchodzi lekarz na sale i prosi abym wyszedł powiedziałem pa pa mateo puzniej do ciebie przyjdę i dokończymy rozmowę jeżeli będziesz chciał odpowiedział że zobaczymy wychodzę na korytarz i pytam pielęgniarką o mateo przedstawia mi się hej nie kojarzę cię pewnie jesteś tutaj nowy jestem tu pielęgniarką od 4 lat i mam na imię Ania a ty jestem charli miło cię poznać chcesz może poznać Alicje jest bardzo miła i zna mateo morze ci coś o nim opowie Jasne a w której sali leży , leży w sali numer dziesięć choć zaprowadzę cię i przedstawię hej Alicja chce ci przedstawić charliego .
Charli, młody wolontariusz z lokalnego hospicjum, często spędza popołudnia, pomagając pacjentom. Pewnego dnia Anna pielęgniarka zaprowadziła mnie do sali numer dziesięć abym poznał Alice i troche ją poznał jest bardzo zabawna i i myślę że przyciągnie twoją uwagę – Alicja Była urocza kobieca po mimo ściętych włosów o pogodnym usposobieniu, mimo że zmagała się z ciężką chorobą - nowotworem krwi. wydawała się na szczęśliwą
Podczas jednej z wizyt Charli zauważył, że Alicja wyróżnia się czymś szczególnym wśród innych pacjentów. Miała na sobie perukę z niebieskimi włosami, która przyciągała wzrok i wprowadzała kolor do szarej rzeczywistości hospicjum.
"Cześć, jestem Charli," przywitał się, podchodząc do niej z uśmiechem.
"A ja Alicja," odpowiedziała, unosząc kąciki ust w szerokim uśmiechu. "Jak ci się podoba moja peruka?"
Charli nie mógł powstrzymać się od śmiechu. "Jest fantastyczna! Przynosi tyle radości!"
Z każdym kolejnym spotkaniem Charli odkrywał niezwykłą osobowość Alicji. Mimo trudnej sytuacji zdrowotnej naprawdę potrafiła wszystko co złe odwrócić na dobrą stronę, jej poczucie humoru i pozytywne nastawienie były zaraźliwe i pomocne w chorobie była zawzięta na leczenie chciała wyjść z tond i się zakochać podobnie jak Mateo tylko że on nie chce się leczyć .
"Wiesz, te niebieskie włosy sprawiają, że czuję się trochę jak super bohaterka," powiedziała Alicja podczas jednej z rozmów.
"I tak właśnie cię widzę jak latasz w pelerynie po niebie i pomagasz mieszkańcom i bliskim " odpowiedział Charli, myśląc o tym, jak wiele można nauczyć się od kogoś, kto pomimo trudności potrafi patrzeć na świat z optymizmem i być szczęśliwy pomimo tego że jest świadoma choroby i nie dalekiej śmierci .
Dzięki Alicji, Charli zrozumiał, że w życiu najważniejsze są chwile pełne radości i że warto cieszyć się każdym dniem, nawet gdy nie jest on idealny i doskonały . Ich przyjaźń stała się dla niego źródłem inspiracji i pokazała, że prawdziwa siła tkwi w umiejętności zachowania uśmiechu w obliczu przeciwności.
Wspólne chwile spędzone z Alicją były dla Charli nie tylko lekcją życia, ale także przypomnieniem, że czasem drobne gesty – jak kolorowa peruka – mogą przynieść ogromne zmiany w naszym odbiorze świata tak że sprawić że będziemy szczęśliwi z tego co robimy po mimo choroby utraty bliskiej osobą.
Na szczęście, Charlie z czasem zrozumiał, że potrzebuje pomocy. Zdecydował się na terapię i wsparcie specjalistów. Dzięki temu zaczął powoli wychodzić na prostą. Wsparcie nowych przyjaciół i rodziny okazało się nieocenione w jego drodze do odzyskania kontroli nad swoim życiem Alice po imo choroby wspierała Charliego jak tylko mogła tak samo Mateo Charli jest bardzo blisko z Mateo czasem jak tak na nich spojrzę wyglądają na zakochanych ale charli mówił że miał dziewczynę a może powiedział tak żeby nikt nie podejrzewał że woli chłopaków.
Któregoś dnia, podczas wizyty w klinice, zapytałem Mateo, dlaczego nikt go nie odwiedza. Jego odpowiedź była zaskakująca i smutna.
Mateo wyjaśnił, że jego rodzice mają problemy z narkotykami. Ta sytuacja sprawiła, że nie mogli się nim zająć, i nawet nie wiedzą że jest chory a on sam musiał szukać schronienia gdzie indziej. Zamieszkał więc u swojego wujka. wujek chętnie mnie przygarną pod swój dach ,miał duży dom potrzebował pomocy a jego żona nie żyje a więc wprowadziłem się do wujka kupił mi nowe ubrania i pomógł mi dokończyć szkole któregoś dnia zaczołem się źle czuć wujek mnie przetransportował do szpitala po długim ciągu badań trafiłem tutaj czyli do chospicjum wesole słoneczko wujek jak się dowiedział że mam raka dostał zawału ale już jest dobrze z nim chce mnie odwiedzić ale nie chce żeby widział mnie w takim stanie a już na pewno nie chce żeby dowiedział się że odstawiłem leki Mieszkanie u wujka miało być dla Mnie tymczasowym rozwiązaniem, jednak okazało się, że wujek również zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Przeszedł zawał serca, a jego stan zdrowia sprawił, że nie był by w stanie zająć się sam całym domem harli postanowił zdobyć numer telefonu swojego kolegi aby poinformować go o stanie zdrowia Mateo jednak nie chce zeby wujek sie dowiedzial o jego stanie zdrowia bo wie ze wójkowi może sie pogorszyć sytuacja zdrowotna ponieważ niedawno przeszedł zawał ale charli dopioł swego i wzioł sie za poszukiwanie wujka mateo charli zaczął od zebrania wszystkich dostępnych informacji na temat stanu zdrowia Mateo. Skontaktował sie z panią anną pielęgniarką ktura znala mateo durzej i mogła tez znać jego wójka jednak pani ania go nie zna wiec poprosił o pomoc ordynatora chospicjum Charli wiedział, że aby skutecznie porozmawiać z wujkiem, musi najpierw zdobyć jego numer telefonu. Poprosił pielęgniarki Ani i i ordynatora kliniki ponieważ wiem że mogli mieć dostęp i aktualny kontakt do wujka Mateo.
Po kilku rozmowach z panią Anią udało mu się zdobyć numer telefonu do wujka Mateo. Był to kluczowy krok w jego planie.
Przed zadzwonieniem, Charli przygotował się do rozmowy. Zastanowił się, jakie informacje chce przekazać wójkowii mateo jak najlepiej to zrobić, aby wujek Mateo zrozumiał powagę sytuacji charli postanowił zdobyć numer telefonu wujka Mateo, aby poinformować go o stanie zdrowia Mateo.
Przygotowanie.
Charli zaczął od zebrania wszystkich dostępnych informacji na temat stanu zdrowia Mateo. chciał się dowiedzieć czy ma jeszcze jakąś rodzinę lecz przyjaciele z chspicjum powiedzieli mu że ma tylko wujka z którym utrzymuje kontakt oraz rodziców od których uciekł i nie chcę ich znać więc porozmawiał na spokojnie z pielęgniarką która zajmowała się nim najczęściej i najbardziej go znała dostał od niej numer do wujka Mateo przez chwilę zastanawiał się jak zacząć rozmowę lecz w końcu zadzwonił było to dla niego bardzo ciężkie ponieważ nie znał jego wujka Ani sytuacji pomiędzy nimi przed zaczęciem rozmowy Charlie upewnił się czy wujek ma czas na rozmowę oraz się przedstawił i poinformował go o całej sytuacji i stania zdrowotnym Matteo
wujek Mateo był bardzo zaskoczony tą informacją nic nie wiedział o jego stanie bardzo się przejął i postanowił że przyjedzie lecz charliego ostrzegł że Mateo nie chciał mu nic mówić ponieważ wiedział że ma chore serce i nie chciał żeby mu się pogorszyło lecz Charlie wiedział że musi mu powiedzie.
Kontakt telefoniczny: Charli zadzwonił do wujka Mateo. Na początku rozmowy przedstawił się i upewnił, że ma czas na rozmowe.
Charli postanowił że będzie regularnie kontaktować się z wujkiem Mateo, aby informować go o wszelkich zmianach w stanie zdrowia Mateo lecz wiedział też że długo mu jeszcze nie zostało życia ponieważ on odmawiał brania leków i nie chciał nic jeść. Charny myślał że Matteo po prostu czuję się samotnia i zaczął się do niego coraz bardziej zbliżać choć wiadomo że małymi krokami
mineło już parę tygodni od rozmowy z wujkiem Mateo Charlie zadzwonił do wujka Mateo aby zapytać się czy mógłby przyjechać i odwiedzić go chociaż na chwilę i spróbował namówić go aby zaczął brać leki ponieważ już nie mógł patrzeć na to jak z każdą godziną minutą oraz chwilą bledł i tracił siły bo jak odpowiedział że na drugi dzień może przyjechać ze względu na to że w ten dzień ma badania a mieszka dosyć daleko Charlie umówił się z nim na dokładną godzinę aby zaplanować mu powitanie oraz aby zrobić niespodziankę Matteo
następnego dnia bo jak przyjechał pod hospicjum i spotkał się z czarnym chwilę się przeszli po patio i rozmawiali wujek matoł był bardzo smutny ze względu na to że nie znał Mateo długo ale wiedział że to jednak jego rodzina i że tylko on mu pozostał i wiedział ile mógłby jeszcze osiągnąć i przeżyć przez co rozczulił się i trochę wygadał Charliemu .
gdy weszli do środka Mateo spał dlatego Charli przyszedł się z nim do lekarza który prowadził leczenie Matteo lekarz niestety nie miał dobrych wiadomości dla nich Mateo z każdym dniem słabł i jego organizm powoli przestawał walczyć ponieważ mało jadł i przerwał leczenie Charlie postanowił zrobić wszystko aby Matteo znowu zaczął brać leki ponieważ zaczynam od coraz bardziej na nim zależeć
gdy się obudził zobaczył przed swoim łóżkiem wujka i przywitał się drżącym głosem i zapytał się go co tutaj robi wujek odpowiedział , Charli po mnie zadzwonił ponieważ słyszałam że jest gorzej Meteo lekko spojrzał na charliego łym wyrazem twarzy i nic nie powiedział Charlie wyjaśnił że nie chciał źle tylko chcę mu pomóc i zawarł z nim umowę przy wujku Charlie spełni jego marzenie a ona zacznie się leczyć Mateo zgodził się na ten układ przez co uświadomił sobie że również mu chyba zależy na Charlim
Komentarze (3)
Pozdrawiam
Wolontariat
To super droga.
Mało jest pokazywana...
Andziu, ależ jest pokazywana, jest i jest twoja owacyjna akceptacja dla małych jeszcze wolontariuszy ze swoimi rodzicami😃
"okruszynka
Kiedy małego mijasz szkraba,
co zimą puszką pobrzękuje,
by do grosika grosz dodawać,
na mróz go pchnęły te dwa wuje.
andrew24
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
okruszynka
Nawzajem Andrzeju i pozdrawiam serdecznie;))"
Ja tylko, też z akceptacją zapytanie dopiszę
kiego licha wolontariat fejkniusujesz
za podobnie tępym... wujem?!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania